-Nie pal tyle, bo ci płuca wysiądą!-Rzekł Jiros zsiadając z konia i przywiązując go obok reszty. Następnie zdjął ze zwierzaka niewielkie i szczerze mówiąc dość niewygodne siodło. Położył je w odpowiednim dla siebie miejscu i zaczął szykować posłanie. W podróży takie siedzisko może z powodzeniem zastąpić poduszkę. W jukach poszukał też czegoś do jedzenia. Przez noc jego rana zdąży się zagoić, a runy naładować, to znaczy że nie było powodów do narzekań. Za chwilę ktoś pewnie rozpali ognisko, więc będzie można się też ogrzać.