Tereny Valfden > Dział Wypraw

Tajemniczy wir

<< < (32/54) > >>

Isentor:
Chwilowo obezwładniony i sparaliżowany demon wpadł do dołu.


demoniątko - 3/35
garguli demon - 0/18
pospolity demon - 0/6
demon 1/2

Mohamed Khaled:
A Kratos dopiero teraz dołączył do zabawy, bo bym na boisku cały dzień grając o wejście do zawodów województwa. Z początku wszystko było pięknie i ładnie, jednak gdy zaatakowały bestie - stanął do walki. Niestety potem okazało się że większość została skoszona. A jako że nie umiał walczyć z demonami, wybrał sobie demoniątko.
Heshar anash! W ręce maga powstała kula ognia. Pocisnął ją psioniką w jedno z zwierzątek. Z początku myślał że nie trafi, lecz gdy nagle pod tor wpadła bestyjka - została podpalona, i padła na ziemie.
Zaatakował kolejną. Heshar anash! znów dało się słyszeć. Ponownie mag rzucił w jedno małe, słodziutkie demoniątko. Zostało jedno z nich.

//Przepraszam że dopiero teraz, ale jestem bramkarzem u nas w drużynie - a były dzisiaj zawody.

demoniątko - 1/35
garguli demon - 0/18
pospolity demon - 0/6
demon 1/2

Gunses:
Gunses zarzucił łuk do nosidła na plecach, wyciągnął z pochwy dwuręczny miecz wykuty z czarnej rudy. Przyskoczył do dołu, lekko zjechał po pochyłości, przyskoczył do demona. Szybko uniósł miecz, ostrze skierował w dół, wymierzył w czaszkę demona i uderzył w dół. Ostrze przeorało nos, weszło w czaszkę pomiędzy oczami z chrupotem łamiąc kości i robiąc sieczkę z mózgu. Gunses szybko wyciągnął miecz i dla pewności uderzył w kark demona. Jeden raz, drugi.. krew tryskała dookoła. Trzeci raz. Kręgi ustąpiły, a głowa potoczyła się kawałek w dół.


demoniątko - 1/35
garguli demon - 0/18
pospolity demon - 0/6
demon 0/2

Malavon:
By być bardziej precyzyjnym Mal zaczął już korzystać z jednego zaufanego zaklęcia. A był nim właśnie sopel lodu. -Izosh! Tak brzmiało zaklęcie, które miało wykończyć ostatnie demoniątko. W ręku maga już pojawił się pierwszy pocisk. Ten szybko wystrzelił z pomocą psioniki w kierunku smarkatego demona. Sopel wbił się nie pozostawiając mu szans.

demoniątko - 0/35
garguli demon - 0/18
pospolity demon - 0/6
demon 0/2

Zeleris Flamel:
Zeleris wylądował. Nie było już w co rzucać zaklęć. Odetchnął z ulgą, chociaż zdawał sobie sprawę, ze jeszcze może wiele ich czekać.
- Noo... łatwo nie było... - stwierdził kopiąc jedno z martwych demoniatek. Ciało potoczyło się po ziemi. - Ale bardzo źle też nie. Ciekawe co jeszcze nas czeka tej nocy.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej