Tereny Valfden > Dział Wypraw

Tajemniczy wir

<< < (33/54) > >>

Isentor:
Isentor powrócił do okopu, odnalazł w nim Devristusa, uklęknął przy nim i wziął lekko na ręce. Strzelając mu siarczyste liście próbował go dobudzić.
- Wstawaj stary capie!

Elrond Ñoldor:
- O cholera. Szybcy jesteście - powiedział Arcymag robiąc duże oczy. Chciał zabić jeszcze kilka potworów, ale go ubiegli. Z drugiej strony nie był w stanie zaatakować głównego demona, nie uszkadzając przy tym Wampira. Tak to sobie przynajmniej tłumaczył.

Gunses:
//Isentorze rzuć swym mentorskim okiem i powiedz mi ile tak mniej więcej zostało potworów do zdobycia trofeum?

Gunses poszedł na pobojowisko sprawdzając co zostało z demonów. W dłoni obracał już swój myśliwski nożyk.

Mohamed Khaled:
Oby nic Zelerisie! Powiedział Mag. A tak ogólnie, to witam. Bo jak to mówi pewne przysłowie: "Szczęśliwy ten co nie musi walczyć"

Isentor:
//Zostało tyle co zabito konwencjonalną bronią lub magią wody, czyli mało.


Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej