Tereny Valfden > Dział Wypraw
Tajemniczy wir
Gunses:
Gunses wyskoczy z wykrotu, załadował strzałę na chwycony łuk. Mierzył w demona, który go porawał. Suka. Strzelił. Strzała pomknęła, uderzyła pod ucho wbiła się w łeb demona. Wampir nie miał jednak pewności, czy gadzinie to wystarczy...
//Umarł? ;[
demoniątko - 14/35
garguli demon - 0/18
pospolity demon - 0/6
demon 1/2
Isentor:
Demon oparł się na czterech kończynach po czym zaszarżował w stronę Gunsesa, który wkrótce znalazł się na jego rogach.
demoniątko - 8/35
garguli demon - 0/18
pospolity demon - 0/6
demon 1/2
Gunses:
Gunses nie był w kij dmuchał. Zdążył zarzucić łuk na plecy i kiedy demon był już blisko odbić się od jego rogów i odskoczyć w bok. Bloku nie mógł wykonać, wiedział o tym. Demon był zbyt ciężki. Mógł jednak wykonać unik i to właśnie zrobił. W przeklętej duszy dziękował Isentorowi za mutację w Bestię. Kiedy zdążył odskoczyć wyciągnął rękę w stronę Demona i wykrzyczał inkantację paraliżu
- Aresh iaash!
demoniątko - 8/35
garguli demon - 0/18
pospolity demon - 0/6
demon 1/2
Zeleris Flamel:
Zeleris znów wzniósł się w powietrze. Poleciał dość wysoko, starając się ominąć demoniatka. Chciał pomóc w ubiciu samego demona, który stanowił chyba największe zagrożenie. Mag podleciał nad demona i przygotował szybko zaklęcie. Musiał się spieszyć i być dokładnym, aby bestyja nie uznała go za dobry cel. Zaklął, widząc jak demon próbuje nawlec na rogi Gucia. Musiał dobrze wycelować, aby nie trafić i wampira.
- Izipash ipush huoshan elishash! - krzyknął i klasnął. Z jego dłoni wystrzelił potężny podmuch wiatru, który w teorii powinien wgnieść demona w ziemię i chociaż ogłuszyć. W praktyce mogło się to okazać tylko dobrą metodą do wkurzenia bestii.
demoniątko - 8/35
garguli demon - 0/18
pospolity demon - 0/6
demon 1/2
Malavon:
Elf nie oszczędzał demonów. Jego skupienie było dużo większe niż podczas ostatniej bitwy. Zgromadził odpowiednią ilość energii i ponownie użył dość skutecznego zaklęcia. -Anoshu ruash uphu grash! Lodowa bryła znów się pojawiła na polu bitwy wchłaniając w siebie trzy kolejne istnienia. Małe demoniątka nie miały wiele szans. Jako, że zostało ich jeszcze parę, mag zaczął używać pojedynczych zaklęć. -Izosh! - dało się usłyszeć zaklęcie, a potem świst mknącego kawałka lody. Sopel przebił niewielkiego demona prawie że na wylot. -Anoshu! - rozbrzmiały znów słowa obracając wstrętną gębę demoniego smarkacza w żywy pomnik.
demoniątko - 3/35
garguli demon - 0/18
pospolity demon - 0/6
demon 1/2
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej