Tereny Valfden > Dział Wypraw
Klątwy i uroki
Jiroslav:
-Zawsze lepiej spróbować ich zaskoczyć, niż żeby oni mieli zaskoczyć nas. Zgadzam się.
-Chwileczkę! Ja do nich nie wrócę. Zostać też nie mogę, jak mnie tu zdybają samego...
-To może się rozdzielimy? Kratos i ja moglibyśmy zaczekać na polanie, a wy sprawdzić sytuacje w wiosce. Hm?- Plan wydawał się mężczyźnie rozsądny.
Melkior Tacticus:
- Dobra myśl, tylko nie spalcie lasu. To co? Nikolai Ty prowadzisz.
Jiroslav:
-Zadbam o to.-Rzekł spoglądając niepewnie na Kratosa.
Nikolaj:
- Zgoda.
Dwójka Gońców ruszyła w kierunku wioski. Szli powoli, skrajem lasu. Woleli nie wystawiać się na widok. Nikolaj mając lepsze zmysły starał się wypatrzyć jakiekolwiek zagrożenie. Z drugiej strony jego towarzyszem był elf... Kto wie, który wypatrzy cokolwiek pierwszy.
Wampir miał cały czas przygotowaną strzałę i łuk.
Jiroslav:
//Nikolaj, Melkior
Szliście jeszcze czas jakiś, aż (dopiero teraz!) zapadła noc. Wampir usłyszał kilka męskich głosów. Odgłosy dobiegały z lewej i oboje dostrzegli tam nikłe światło. Najpewniej ogień.
//Jiros, Kratos
-Może nas znajdą, może nie. Proponuje rozbić jakiś obóz.-Powiedział. Nie uśmiechało mu się stać bezczynnie całą noc, bo nie wiadomo kiedy wrócą zwiadowcy.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej