Tereny Valfden > Dział Wypraw

Klątwy i uroki

<< < (21/26) > >>

Melkior Tacticus:
Elf został zaś na skarpie, nie miał nic do walki wręcz... ale przynajmniej mógł osłaniać w razie czego Nikolaja.

Nikolaj:
Nikolaj wyszedł z domku, podszedł do kolejnego. Nacisnął na klamkę... pusty. Podszedł do kolejnego, nacisnął na klamkę i momentalnie się cofnął. Centymetr od jego nosa przeleciał miecz jednego z bandyty. Wampir zrobił kilka kroków do tyłu, miał nadzieję, że przeciwnik wyskoczy za nim, ale nie... Drzwi się zamknęły. Wampir tylko przekrzywił głowę w geście zdziwienia. Bez żadnych krzyków i barbarzyńskich wrzasków wbiegł w drzwi, otwierając je z kopniakiem. Bandzior stał tuz za nimi, więc najzwyczajniej w świecie upadł na podłogę. Niko wykorzystał sytuację, podszedł szybko do guzdrającego się zbira i wbił w niego miecz.

2/5

Jiroslav:
//Nikolaj, Melkior

Dwóch ostatnich bandytów wyskoczyło ze swoich kryjówek i rzuciło się do ucieczki. Za nimi wypadła kobieta z domku. -Dokąd?! Walczyć z nim!-Krzyknęła. Najwyraźniej obserwowała ostatnie minuty z okna. Bandyci, o dziwo, zatrzymali się i pobiegli na wampira. Ona sama chciała zdezerterować do lasu...

Mohamed Khaled:
Kratos wyciągnął miecze.  Podbiegł do nabiegającego bandytę, i dźgnął go. Wypuścił miecz, i złapał się za brzuch. Białowłosy pobiegł do niego, swymi mieczami wykonał kilka zwinnych ruchów tylko po to by na jego plecach zrobić wielkie K. Wył z bólu, więc Kratos się zlitował wbijając jeden miecz w plecy, a drugi w szyję.
Jeden był z głowy. Nadbiegał drugi. I tym razem był to bandyta. Szary wilk zrobił szybko unik, i ciął po plecach.
Wściekł się. Zadał serie ciosów, lecz potomek Demona zablokował je mieczami. Jednym trzymał blok, drugim natomiast robił cięcia na brzuchu. Ataki wroga zaczęły słabnąć, i to wykorzystał. Zrobił piruet mieczem, tak by miecz wroga wyleciał . Gdy tak się stało, wbił oba miecze w jego klatę. Zaryczał. ÂŻył jeszcze, lecz nie był świadomy. Skóra robiła się coraz bladsza, a ręce miękkie. Po chwili w ogóle już nic nie robił. Kratos wyjął miecze, a strumień który wypłynął dobił go. Ruszył na resztę.

1/4 bandytów.

Nikolaj:
- Melkior! - krzyknął.
Rzucił się w bieg za uciekającą. Biegł oczywiście prosto na bandytów, ale najzwyczajniej w świecie, może nie dla kogoś kto nie widział Wampira, podskoczył i przeskoczył dwójkę zdziwionych zbirów. W paru susach dobiegł do kobiety, nie miał łuku, nie mógł jej ustrzelić. Nie wiedział też jaką mocą dysponuje. Kopnął ja w kostkę, ta wyrżnęła o ziemie. Wampir był zaraz przy niej i ciosem rękojeści miecza w głowę, pozbawił ją przytomności.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej