Tereny Valfden > Dział Wypraw

Kac Marant

<< < (20/30) > >>

Mogul:
- Co takiego? Ja nie wiem nic, dzisiaj usłyszałem hałasy, to do stodoły zajrzałem. Niedaleko jest wioska, tam zajrzyjcie, karczmę mają, może tam bawiliście się.

Elrond Ñoldor:
- Oddawaj ubranie! - chciał podrapać się po brodzie chcąc wpaść w zamyślenie, czy to był dobry pomysł, jednak... Nie... Już nie mógł...
- Kurwa! Nie mam brody! Kurwa!

Zeleris Flamel:
Zeleris spojrzał na Edzia. To było bardzo dziwne, ale wcześniej jakoś nie zwrócił uwagi na tę bardzo widoczną i oczywistą zmianę. I, co ważniejsze, coś mu światło o goleniu, czy tam farbowaniu brody. Przemilczał to jednak.
- Broda odrośnie - pocieszył go. - Ciesz się, ze nie zrobiłeś sobie jakiegoś tatuażu, czy coś.

Elrond Ñoldor:
W panice zaczął przeszukiwać całe swoje ciało. Na jednym boku miał Znamię Zewoli, to było na trzeźwo robione przez biuściasta Mortis, więc nie żałował... A na reszcie ciała?

Mogul:
- A ten malunek jakiejś babki na jego boku to co? Ork był zszokowany. Rozejrzał się po sobie czy on nie miał nic dorobionego. Na szczęście nie, a tak mu się tylko zdawało. Na plecach miał wyryte orkowe runy, ale skąd on mógł o tym wiedzieć?  ;[

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej