Tereny Valfden > Dział Wypraw
Kac Marant
Hagmar:
- Masz jakieś runy na plerach Mogul.
Mogul:
- ...
Zeleris Flamel:
Zeleris zmarszczył brwi i również zaczął sprawdzać samego siebie, czy nie miał przypadkiem jakiejś dziary. Przejrzał całe ciało (albo raczej tyle, ile mógł dostrzec) i nic nie znalazł. Oczywiście, jak to już bywa, gdy odetchnął z ulgą, kątem oka dostrzegł kawałek czegoś dość wysoko na swojej klacie. Nie widział całości, gdyż musiało to zachodzić na szyję, ale bez wątpienia coś tam było.
- Cholera! - warknął. - Co ja tu mam? - zapytał kogokolwiek, aby wyjawili mu ten straszny sekret. Miał wytatuowanego kotka.
Mogul:
Jako, że ork był dobrą i przyjazną istotą postanowił lekko skłamać
- Tygrysa ktoś ci namalował. O mało nie wybuch śmiechem, jeśli dobrze widział, to kotek był różowy i taki słodziachny, że aż na mdłości zbierało.
Elrond Ñoldor:
Zrobił tylko wielkie oczy O.O W słowach Mogula była prawda. Na boku miał wytatuowaną cycatą kobietę. Podobną do jednej z nauczycielek z Pakcie.
- Taa... Przynajmniej starannie wykonany - odetchnął z ulga, chyba gorzej nie mogło być. W końcu klejnoty miał całe i nie odczuwał żadnego niepokojącego bólu tyłka. A broda? Zobaczy się.
- Hmm... Dziwna dewiacja Panie Flamel, bardzo dziwna...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej