Tereny Valfden > Dział Wypraw
Kac Marant
Zeleris Flamel:
Dracon natychmiast zmienił cel.
- Adaś, chcesz? - zapytał, wyciągnął łapę z fiolką w jego stronę. - Bimber. Na razie tylko niewielka próbka i szukam of... degustatora.
Adaś:
Widząc krzywienie się Edzia, kiedy powąchał flaszkę, jakoś nie widziało mi się to. A do tego, jak na złość nie chciało mi się pić. Wyjąłem za pazuchy, pół litrową flaszkę, z bardzo mętną zawartością, po czym powiedziałem:
-Nie dziękuje, jak widzisz mam swoje. A jakoś mi się zbytnio teraz pić nie chce, nim was spotkałem już się napiłem. Ale znam kogoś kto darowanemu alkoholowi nie zagląda w zęby..tfu w gwint. Sam chyba znasz zakonnika Juliana?
Zeleris Flamel:
Dracon ze smutna mordką schował fiolkę.
- Julian? To ten Julian Julian, czy inny Julian? - zapytał tak, że każdy wiedział o co chodzi. Coś tam słyszał o zakonniku Julianie, ale nie wiedział, czy to ten Julian, czy też inny Julian, który Julianem nie był. Tylko Julianem. Ale innym.
Elrond Ñoldor:
- I twój szatański plan spełzł na niczym. Hue hue hue.
Adaś:
-Ha czyli mój instynkt mnie nie zawiódł!-Powiedziałem, słysząc słowa Edzia, choć w sumie bardziej przyczyniła się do tego obserwacja, wyżej wymienionej osoby. Po czym odpowiedziałem Zelerisowi:
-Ten Julian, czyli ten Julian, Julian, choć może nie do końca Julian, ale Julian. Rozumiesz? Bo ja osobiście nie.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej