Tereny Valfden > Dział Wypraw

Kac Marant

<< < (4/30) > >>

Adaś:
Przypadkiem sobie zbierałem grzybki, w celu kolejnych wyjątkowych kontemplacji. No dobra tak po prawdzie zbierałem te, które hamują biegunkę. No ale kogo to obchodzi? Najważniejsze że zupełnie przypadkiem usłyszałem nie opodal rozmowy. Głosy wydawały mi się bardzo znajome. Więc postanowiłem zupełnie pokojowe, bez wyciągania broni, wyłonić się na trakcie. Ledwie wyszedłem z gęstwiny, kiedy spotkałem starych znajomych:
-Patrzcie góra z górą się nie zejdzie, a ludzie zawsze. Gdzie się wybieracie?

Hagmar:
- Na Wałbrzych!

Zeleris Flamel:
- Czyli tam. - Dracon wskazał ręką losowy kierunek. Kompletnie inny niż w który szli, ale kto by się tam czepiał szczegółów.
- Tak się właśnie zastanawiałem kiedy was spotkamy - powiedział zamiast jakiegoś normalnego powitania. - Bo jakoś nie wierzyłem, że tak zupełnie przypadkowo nie wpadniecie na nas w drodze. Ale ten świat mały, ha!

Elrond Ñoldor:
- Drogi? Przeciez to bagno. Chyba - otrzepał błoto z pantofelka. - Gdzie idziecie, a teraz idziemy to wiem. Pytanie: po co?

Adaś:
Dziwny zbieg okoliczności. Ale zauważyłem że zawsze tak jest. Nieprawdaż?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej