Tereny Valfden > Dział Wypraw

Kac Marant

<< < (26/30) > >>

Elrond Ñoldor:
- Aruś mężem! No jebne... - krztusił się Elrond na podłodze. Po nowinach karczmarza nie mógł powstrzymać śmiechu i osunął się z krzesła.

Hagmar:
- A ... aaa... ale że ja? - Aragorn był w szoku. Wielkim. - Morda Edek. Ja już raz byłem żonaty. - stwierdził pochłaniając kawał dzika. - Cycata córa bandyty? Ale czemu mieliśmy przebiec wyspę nago? Co to za porąbany quest i warunek?! Wypadałoby ją odnaleźć...

Mogul:
- Ktoś ma jakiś pomysł jak ją odnaleźć?

Zeleris Flamel:
- Wiesz skąd tutaj przyszliśmy? - Zeleris zapytał gospodarza. Kierunek, chociaż niewiele, ale zawsze mógł coś im pomóc. Na początek dobre i to.

Adaś:
Grzecznie ubrany niczym pewien prorok, przybity do kawałka drzewa, ruszyłem za towarzyszami do karczmy. Dopiero w drodze zacząłem czuć głód, a co dopiero suchość w pysku. No ale nie narzekając wszedłem do karczmy jako ostatni. A co ktoś musi chronić tyły towarzyszy.
Co tu dalej mówić, w karczmie spoczątkowo oniemiałem. Niecodziennie człowiek dowiaduje się że był na jakimś wieczorze kawalerskim. Ale jak tylko usłyszałem że aby Aruś mógł się ożenić, musimy nago obiegnąć wyspę. Najprościej rzecz ujmujac śmiechłem.
-Panie karczmarzu, a nie mówiliśmy jak sie ten bandyta zowie i jego córa? Oraz jak jego banda sie nazywa?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej