- Boś mu na ambicję wjechał... Gdybyś kiedyś ze mną tak rozmawiał, też byłbym rozwścieczony... On jest taki jak ja kiedyś...
Wstał z posadzki i podszedł bliżej do odwróconego plecami Upiora. Położył się na posadzkę i patrzył w dziurę w suficie.
- Spotkałem Raan'Oila.
Upiór błyskawicznie obrócił się.
- Co?! To on żyje?!
- Przecież wiesz, że nie... zabiłeś go... tak jak w opowieści, "tworząc trzeci posąg duszy...".
Nastała chwila ciszy.
- Myślę, że możemy pomóc sobie nawzajem. My pomożemy tobie odzyskać spokój, a ty pozwolisz mieszkańcom na dalsze bytowanie w spokoju... co ty na to?
- Przecież nie powiedziałem, że go zabiłem...
- Znam całą twoją historię i historię Raanaarów... lecz prawdę mówiąc jestem pod wrażeniem, nigdy nie spotkałem się z czymś takim jak "Posągi dusz". Czy mógłbyś coś o tym opowiedzieć? Też kiedyś zgłębiałem tajniki magii...
- Wiem... zabiłeś wielu ludzi na swej drodze do potęgi...
- Hmmm... zatem masz kontakt ze światem astralnym, a więc nie jesteś w pełni z nami tutaj? Co tio sa zatem te Posągi dusz?
- Nie przerywaj! Co to znaczy zabić... Zgłębiałem kiedyś wiedzę i naukę, lecz było coś do czego nikt nie miał dostępu... wiedza zakazana. Ciekawym włamałem się i czytałem.... wiele dni i wiele nocy spędziłem na poszerzaniu swej wiedzy... "Morderstwo to czyn niewybaczalny... Zabić kogoś to dokonać gwałtu na naturze... to znaczy rozerwać duszę na dwoje części...".
- Czyli?
- Dokonałem tego 3 krotnie... Zabijając Wielkiego Mistrza, zsyłając opętanie na każdego Raanaar na wyspie, aż wreszcie raniąc boga.
- Raan'Oila
- Owszem... boga.
- Popraw mnie jeżeli się mylę. Podzieliłeś swoją dusze na 3 części... Nie, 4 części... 3 posągi i to czym teraz jesteś... Tak?
- Poprawna analiza...
- Mówisz zatem, że chciałbyś zaznać spokoju... rozumiem ze chodzi ci o odejście całkowite z tego świata i zaznania spokoju w "Kotle dusz"?
- Owszem...
- Nie możesz zaznać spokoju... bo stale część twojej duszy pozostaje żywa w przedmiotach... A na dodatek ta część duszy jest przeklęta...
- zgadza się...
- Więc jeżeli zdejmiemy klątwę, zniszczymy posągi dusz, to odejdziesz i na zawsze wioska zazna spokój? Powiedz zatem, gdzie znaleźć te posągi dusz... Klątwę już wiem jak zdjąć...
- Tak, to uczciwy układ. przy ścianie jest skrzynia, znajdziecie tam mapę... lecz jest niekompletna... brakuje 3ciego posągu duszy... fragment tej mapy jest zesłany memu ojcu... A on jest tu, nad nami.
- Na cmentarzu? Zapewnij mnie że nie będziesz zakłócał spokoju wioski przez rok, a do tego czasu zaznasz spokoju.
- Zgadzam się. A teraz Odejdźcie.
Powiedział i złoczył ręce przy ciele, schylił głowę na dół i zaczął szeptać...
Canis wstał z ziemi i poszedł do skrzyni. wyciągnął 2 zwitki papieru i wsunął za pas.
- Idziemy...
Poczym poszedł schodami w dół, tymi samymi którymi tu weszli...