Tereny Valfden > Dział Wypraw
Kapłan Złego
Gunses:
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.
//Od położenia ręki nie zadaje się obrażeń.
Gunses czekał i patrzył. Czy narysowana pułapka rzeczywiście jest tą, którą rysował Isentor.
Mogul:
Ork robił to bardzo starannie, aż dziw brał, że tak się starał.
//: zaatakowałem go potem nokautującą pięścią dziubku :P
Gunses:
//Ciało ludzie nie jest 'wrażliwe' na demoniczną dłoń. To działa: demoniczna dłoń - astralny byt.
- Mogulu Po unieruchomieniu demona właśnie w tej klatce sam egzorcyzm to już tylko kwestia formalna. Niegodziwiec może Ci przerywać, pluć się, grozić, że zabije nosiciela. Tak naprawdę nie ma on żadnej władzy. To tylko czcze przechwałki i groźby. Wygnanie do otchłani bywa bolesne. Poza tym kto chciałby powrócić do więzienia swoich panów z informacją o niewykonaniu misji.
Mogul:
- Dowiadujemy się co nieco na ten temat czy szczegóły? Miał myśleć, więc myślał, w normlnych warunkach dawno by tego kapłana zabił. Dokończył krąg i dodał:
- W większości przypadków ci gówniarze nie będą mieli nic do powiedzenia, ale znajdują się czasem perełki.
Gunses:
- Możemy go torturować. Póki jest nieprzytomny, wsyp mu trochę soli do ust - powiedział Gunses
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej