Tereny Valfden > Dział Wypraw

Kapłan Złego

<< < (10/13) > >>

Mogul:
- Tak myślałem. Podniósł lekko do góry głowę kapłana i uderzył ją w lekki sposób o posadzkę, tak, że większa krzywda mu się już nie stała, a mógł zemdleć. Podniósł się i wyciągnął swój srebrny bułat kierując swe kroki ku ołtarzowi. Dziwne, że stojąc tam nic wcześniej nie wyczuł, ale najbardziej denerwowało go zachowanie Gunsesa, który najpewniej postradał wszystkie rozumy i chciał kreować Mogula według swojego widzi mi się.

Gunses:
- Na mnie z tym bułatem idziesz? - zapytał Gunses

Mogul:
- Zabawne kurwa. Myślałem, że za ołtarzem tam ktoś jeszcze jest. Możesz pokazać jak ty to robisz? Na rytualiźmie się nie znam, o dziwo gdy dotykam tego szponem w ogóle nie otrzymuje obrażeń, chociaż te powinny być zdwojone lub strojone przynajmniej. Albo chuj, daj tą sól i narysuję ten pentagram.

Gunses:
Gunses wyciągnął miecz i położył go na barku Orka
- O. Dotknąłem Cię mieczem. Nie dostałeś obrażeń... A może tak?! - zapytał i wywinął syczącego młyńca, ostrze drasnęło orka lekko w brodę
- Zaatakowałem! Podziałało! Wyciągnij wnioski- powiedział i kładąc rękę orkowi na ramieniu podeszli do kapłana. Podał sól Mogulowi
- Widzisz. Możesz atakować i ranić istoty astralne, jak demony, duchy, zjawy i tym podobne. To, że dotkniesz je szponem wywoła najwyżej atak śmiechu.

Mogul:
//: w opisie jest, że mogę atakować szponem, a zaatakowałem, więc hekmh

Ostatkiem sił powstrzymywał buzującą krew i swoją wrodzoną dzikość, przez którą łatwo się denerwował. Rozpoczął rysowanie pentagramu wokoło kapłana.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej