Tereny Valfden > Dział Wypraw

Kapłan Złego

<< < (12/13) > >>

Mogul:
Ork wsypał trochę soli do ust opętanego, poklepał go w twarz, by zbudził się i odsunął się na bezpieczną odległość.

Gunses:
Sól podziałała niczym roztopione srebro wlewane wampirowi do ust. Kapłan zaczął się miotać i pluć solą, chcąc wypluć każde ziarenko. Ale tych ziarenek były miliony i rozpuszczały się, paliły i piekły. Demony nie lubią soli.
- Czy teraz z nami porozmawiasz? - Gunses zapytał leżącego na ziemi Kapłana
- Pierdol się! Niczego się nie dowiesz! Niczego!
- Wiesz co to jest? To pułapka na takich jak ty - wskazał na narysowane symbole - Nie wyjdziesz poza nią. Chcesz się spotkać ze swym panem? Powiedzieć mu, że nie udała Ci się misja?!
- Chcę się z nim spotkać! I powiedzieć, że mi się udało! Tak! Hahaha! Więc kurwisynu zaczynaj! Nie mogę się już doczekać!

Mogul:
- Uspokój się kurwo. Sypnął solą po twarzy.
- O czym mówisz?

Gunses:
- Gówno! Gówno! Gówno! Nie dowiesz się! Moja misja tutaj zakończona! - ciskał się paskud
- Nasza chyba też. Mogul, znasz formułę?

Mogul:
- Uczyłem się chyba tej formułki z kilka tygodni ;/
Mogul zbliżył się do demona, położyła mu demoniczną dłoń na czole, po czym zaczął wymawiać inkantacje.
- Exorcizo te, creatura aqua, in nomine creatrix omnipotentis, et in nomine Zewola. Filii ejus domini nostri, et in virtute spiritus. Ut fias aqua exorcizata ad effugandam omnem potestatem inimici, et ipsum inimicum eradicare et explantare valeas cum angelis suis apostaticis, per virtutem ejusdem domini nostri Rasher. Qui venturus est judicare vivos et mortuos et saculum per ignem!

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej