Tereny Valfden > Dział Wypraw
Bo czasem wystarczy wyjść do karczmy
Hagmar:
- Czarni to slangowe określenie Służb. Czyli nas. Służb Specjalnych. Nosimy czarne płaszcze. Usłyszałeś może jakieś nazwiska?
Gordian Morii:
-Have..kar? Haveker? Nie pamiętam zbyt dobrze, ale mówili o kimś takim. Innych nazwisk nie było. - rzekł w odpowiedzi, próbując przypomnieć sobie szczegóły zasłyszanej wcześniej rozmowy.
- Z tego co pamiętam jeszcze jeden z kupców, czyy nie wiem kim oni byli miał na imię Hans, to ten dłużnik Ekkerund, który podobno już się spłacił. A tak przynajmniej twierdził.
Hagmar:
- Hans, Hans, Hans... taki gruby brzydki i łysy?
Gordian Morii:
-Nie mnie oceniać aparycję tego szanownego pana, ale bardzo dużo wskazuje, że mówimy o tej samej osobie. Ot kupiec jakich pełno na świecie. - odparł krótko, gdyż nich bardziej kreatywnego nie przychodziło mu w tym momencie to głowy.
Hagmar:
- Czyli gruby i łysy. Havekar, Haveker... zawsze mi sie myli. To nielegalny handlarz bronią. Pasowałoby do Hansa Lorensa. Kto mu towarzyszył?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej