Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zupa z goblina
Jiroslav:
-A na co wy też polujecie? Może znajdą się tu jakieś gobliny?-Dopytywał się dalej. Dyskretnie zerknął na towarzysza dając mu znać, że nie ma ochoty włazić niziołkowi do domu.
Mogul:
Niziołek zaśmiał się.
- Polujecie na gobliny? A to śmieszne, haha. Zwą mnie Hobgoblin, miło mi.
Nikolaj:
- No witamy. Taa... ÂŚmieszne zlecenie z miasta. Chcą goblinów to łapiemy gobliny. Grzywny to grzywny, nieprawdaż? - tylko wzruszył ramionami. Co mógł zrobić im niziołek? Opuścił kuszę i przestąpił próg.
- Co by nie było, że z pustymi rękoma w niezapowiedzianą gościnę - wyciągnął kroolika. - Zajonc futrzak. ÂŚwieżo upolowany.
Mogul:
- Hmm, to dziwne, bo z tego co pamiętam nie ma goblinów w tym miejscu. Zaczął przygotowywać mięso odwracając się do was plecami. Był zbyt ufny. Czyżby coś MG próbował Wam podpowiedzieć?
Jiroslav:
Jiros westchnął z cicha i także wszedł do chaty. Ten cały Hobgoblin zwyczajnie mu tu nie pasował. Rozejrzał się po wnętrzu. Mięso goblina...Pomyślał siadając na najbliższym stołku.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej