Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zupa z goblina
Mogul:
Nikolaj, zauważyłeś domek myśliwski w którym świeciło się światło. Dla Jiroslava wyglądało to tak, jakby widział świecącego ognika, który się nie poruszał.
Nikolaj:
- Patrz. Domek. I chyba jakiegoś myśliwego! Idziemy - powiedział i dwójka niedoszłych myśliwych ruszyła w kierunku chatki. Nikolaj tradycyjnie załadował kuszę. Gdy podeszli do drzwi, Wampir zapukał.
Mogul:
Otworzył Tobie drzwi niziołek, który miał strasznie dużo zmarszczek. I również załadowaną kuszę.
- Czego? Przyjrzał się dokładnie dwójce przybyszów. - Kolejni myśliwi, co? Zapraszam, ogrzejcie się w mym domku chwilkę.
Jiroslav:
-Kolejni? To dużo się ich tu przewija panie niziołek?-Zapytał grzecznie. Taki malec mieszkający sam w środku lasu wydawał mu się nieco podejrzany. Chociaż... Kusze miał, znaczy głupi nie był.
Mogul:
No bo ja też, hehehehehe.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej