Tereny Valfden > Dział Wypraw

Zupa z goblina

<< < (13/20) > >>

Nikolaj:
ÂŁadnie pachnie - zaciągnął się aromatem. Wprawdzie był wampirem i nie potrzebował takich rzeczy, ale po prostu lubił jeść i sprawiało mu to przyjemność.
- Mówisz, żeś Hobgoblin. Intrygujące, zważywszy na fakt, że mamy na gobliny polować. Czemu Cię tak nazywają?

Jiroslav:
A zleceniodawca uprzedzał, że dla znachorki trzeba zrobić wszystko! Czyżby w skład tego wszystkiego wchodziło dostarczenie mięsa niziołka? Myśl mrożąca krew w żyłach, jednak zadanie to zadanie... Nie! To by przecież było stanowczo zbyt łatwe!

Mogul:
- A jakaś stara wiedźma tak mnie nazwała i tak zostało. No nic, teraz wystarczy upiec to mięsko. Poczekajcie chwilkę. Położył kroolika nad kominkiem.

Nikolaj:
Nikolaj uniósł brwi.
- Ot tak po prostu? nie podpadłeś jej czymś? - zaśmiał się.

Mogul:
- Aaa, takie głupie utarczki. Nie kazała mi polować w tym lesie, hęę. Co, podejrzewam, że przyszliście tutaj po zwykłe gobliny, a tu się okazało, że macie zabić mnie, prawda? I teraz nie wiecie co począć pewnie? Mam pomysł, załatwcie to stare babsko, zapłacę wam dwa razy tyle. W między czasie mięso powoli się piekło.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej