Tereny Valfden > Dział Wypraw

Zupa z goblina

<< < (6/20) > >>

Jiroslav:
-Może masz racje...I szczerze powiedziawszy nie mam pojęcia ile jeszcze do lasu. Rzadko bywam w tej okolicy, ale ten ork mówił chyba, że to niedaleko miasta.-Westchnął i jeszcze popędził konia.-Przyspieszmy.-

Mogul:
W oddali zdaje się wam, że widzicie las, za jakąś godzinę dotrzecie do celu.  Przynajmniej Nikolaj, który jest wampirem widzi go.

Nikolaj:
- Oho! Widzę las! Kilka kilometrów. Godzina drogi nam została - powiedział wytężając swój wzrok, który w ciemnościach działał idealnie.

Jiroslav:
-Widzisz?-Człowiek wytężył wzrok, jednak upragnionego lasu dostrzec nie mógł za nic. Po kilku chwilach jednak i on dojrzał wreszcie majaczącą w oddali czarną ścianę drzew. Nie minęła godzina, gdy oboje dojechali na miejsce. -Znachorka miała mieszkać gdzieś na obrzeżach...-

Nikolaj:
- Dokładnie... - dwóch awanturników zaczęło jechać brzegiem lasu. Wypatrywali światła, zapachu dymu. Wszystkiego co mogło ich pokierować na domek staruszki.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej