Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zupa z goblina
Jiroslav:
-Może masz racje...I szczerze powiedziawszy nie mam pojęcia ile jeszcze do lasu. Rzadko bywam w tej okolicy, ale ten ork mówił chyba, że to niedaleko miasta.-Westchnął i jeszcze popędził konia.-Przyspieszmy.-
Mogul:
W oddali zdaje się wam, że widzicie las, za jakąś godzinę dotrzecie do celu. Przynajmniej Nikolaj, który jest wampirem widzi go.
Nikolaj:
- Oho! Widzę las! Kilka kilometrów. Godzina drogi nam została - powiedział wytężając swój wzrok, który w ciemnościach działał idealnie.
Jiroslav:
-Widzisz?-Człowiek wytężył wzrok, jednak upragnionego lasu dostrzec nie mógł za nic. Po kilku chwilach jednak i on dojrzał wreszcie majaczącą w oddali czarną ścianę drzew. Nie minęła godzina, gdy oboje dojechali na miejsce. -Znachorka miała mieszkać gdzieś na obrzeżach...-
Nikolaj:
- Dokładnie... - dwóch awanturników zaczęło jechać brzegiem lasu. Wypatrywali światła, zapachu dymu. Wszystkiego co mogło ich pokierować na domek staruszki.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej