Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zupa z goblina
Jiroslav:
-Sztylet mówisz? Też czasem używam, ale nigdy nie myślałem by walczyć nim... Zawodowo, że tak powiem. Ot, czasem z zaskoczenia, gdy nie mam innego wyjścia i to raczej wszystko.-Mężczyzna odruchowo przyjrzał się uzbrojeniu towarzysza. -Swoją drogą, twój jest całkiem ładny. Srebro?-
Nikolaj:
- Trzeba być bardzo szybkim i zwinnym. Jestem Wampirem. I taa... Srebro - uśmiechną się lekko. - Sam się nie zatnę, ale wolę być ubezpieczony na wypadek przeróżnego paskudztwa. Srebro zrani niemal wszystko.
Mogul:
Spokojnie podróżujecie
//:im więcej gadki, tym szybciej do celu
//: Nikolaj, nie możesz używać sztyletu ze srebra, ponieważ nie masz żadnej ochrony na ręce, przez co kontakt z nim spowoduje u Ciebie poparzenia.
Jiroslav:
-Wampir? Tak myślałem. Teraz macie dobrze, ale co robicie przez resztę roku?-Zapytał. W czasie Hemis noc niewiele różniła się od dnia.
Nikolaj:
// Tylko trzon rękojeści jest ze srebra. Dalej jest zwykle skóra.
- W dzień śpimy, w nocy żyjemy. Trochę to ciężkie, ale z czasem można się przyzwyczaić. Wampirem jestem już od dobrych kilku lat, więc mi to już nie przeszkadza. Niemniej jednak to co otrzymałem, w zupełności mi rekompensuje braki słońca.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej