Tereny Valfden > Dział Wypraw
Bratobójca - I śledztwo
Mohamed Khaled:
Banda w tłumie zaatakowała i garnizon i ciebie. Jednak nie musiałeś się sam opierać. Z wzgórza niedaleko miasta wjechało 20 jeźdźców Ortegii z nim na czele... Zaczęła się krwawa jatka
POSIÂŁKI
20x Banda Ortegii
//Odliczaj każdego zabitego przez siebie wroga... :)
Jiroslav:
Bardzo chciał rzucić okiem na to, co działo się wokół podwyższenia i sprawdzić jak ma się bitwa, która właśnie tam rozgorzała. Niestety, musiał skupić się na dwóch atakujących go rycerzach. Schował już sztylet za pas i ponownie chwycił kostur oburącz. Pierwszy z gwardzistów wykonał ostrożne pchnięcie zza tarczy, które Jiros sparował bez większego problemu. W tym samym czasie zza pleców pierwszego wychylił się drugi rycerz i spróbował powalić Jirosa siekąc mieczem od góry. Jedyną szansą na zachowanie życia był unik. Jiroslav odskoczył w tył i uderzył siłą woli. Rycerz na którego spadł cios został odrzucony w tył i wpadł na swojego kompana obalając także i jego. Przyszły mag długim susem dopadł leżących przeciwników i zabił jednego z nich tłukąc niemiłosiernie kosturem o twarzy. Chciał potraktować drugiego w ten sam sposób, lecz nie udało mu się. Ostatni pozostały na podeście rycerz podniósł się już na kolana i odgonił Jirosa wymachując mieczem. Ten upuścił kostur i dobył noża. Pobiegł, przeskoczył nad mieczem gwardzisty i wylądował na nim ponownie obalając go na deski. Przycisnął go do podłoża i wbił mu sztylet pod brodę. Teraz szybko się podniósł i podszedł do skazańca pod drodze podnosząc swój kostur. -Spokojnie, wyratujemy cię z tego.-Powiedział by uspokoić zaskoczonego człowieka i zabrał się do przecinania jego więzów. Przy okazji zerknął na plac. Reszta tutejszej gwardii starła się z nieznaną mu bandą wywołując przy tym spore zamieszanie. Na dodatek pędził tu już Ortega i jego ludzie, więc za chwilę sytuacja wyglądać będzie jeszcze ciekawiej.
11x Gwardia Miasta
12x Banda Telnirka
Mohamed Khaled:
Ortega zaczął rzeź na całym garnizonie, jak i na Telnirku. Wszędzie było słychać krzyki, jak i brzęk oręży. Jak już uporałeś się z więzami, zdążyłeś zobaczyć że przywódca obcej bandy leci na ciebie...
Wrogowie:
8x Gwardia Miasta
9x Banda Telnirka
Nasi:
17x Banda Ortegii
Jiroslav:
-Padnij!-Krzyknął Jiros do świeżo oswobodzonego więźnia. Nie wiedzieć kiedy herszt bandy przeciwnika wskoczył na podest i zamachnął się mieczem na Jirosa, który odskoczył i zamierzał zaatakować siłą woli. Niestety jego plan nie powiódł się całkowicie. Wróg szybko do niego dopadł i kopniakiem w brzuch pozbawił go tchu. Gdyby Jiros nie uderzył go po nogach telekinezą zapewne rozpłatał by mu czaszkę. Na szczęście do tego nie doszło, bo Jiros w porę uderzył. Pchnięty niewidzialną mocą bandytą upadł na deski, w dodatku odległość między dwoma walczącymi zmniejszyła się, co zadowoliło Jiroslava. Teraz zakręcił kosturem w powietrzu i czekał na kolejny atak. Herszt pozbierał się z ziemi i zgodnie z przewidywaniami Jirosa zaatakował. Chciał wyprowadzić cios z góry, jednak tym razem to Jiros pozbawił tchu jego dźgając kosturem w przeponę. Naturalnie cios ten zatrzymał Telnirka tylko na chwilę, bo przecież taki kij nie mógł przebić żelaza. Ta chwila jednak wystarczył na wyprowadzenie kosturem koljnego ataku. Z szybkością atakującego węża i siłą niedźwiedzia Jiros uderzył przeciwnika w skroń i tym samym pozbawił przytomności. Dobił go zmieniając kosturem jego twarz w krwawą breje i krzyknął na człowieka, który okazał się nie być bratobójcą, że trzeba się już zbierać. Razem zeskoczyli z podestu i biegnąc pomiędzy walczącymi udali się do stajni, gdzie Jiros zostawił swego konia. Po drodze pogromca Telnirka zdążył jeszcze załatwić jednego z jego ludzi, zachodząc go w walce od tyłu i podrzynając gardło nożem.
Wrogowie:
8x Gwardia Miasta
7x Banda Telnirka
Nasi:
17x Banda Ortegii
//Zakładam, że Telnirk ma takie same staty jak jego ludzie.
Mohamed Khaled:
Telnirk niestety przeżył. Bo jak się okazało, był to jego brat bliźniak. No ale to nie ważne, ponieważ gdy dorwaliście konie, szybko ruszyliście przed siebie. Ortega widząc to, kazał się wycofać i popędziliście wszyscy do kryjówki... Tam dopiero po 2 godzinach rozmów dowiedziałeś się wszystkiego... Telnirk... to jego ludzie cię zaatakowali w drodze do Aertru, to oni zabili brata skazanego, i to oni zaczęli masakrę w mieście...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej