Tereny Valfden > Dział Wypraw
Bratobójca - I śledztwo
Jiroslav:
Jiros kiwnął głową i ruszył do wyjścia. Cel był już blisko! Gdy wyszedł z domu Ortegi odnalazł w kryjówce bandytów swojego konia. Sprawdził swoje zapasy i... O dziwo nic nie zniknęło! Przymocował kostur do juków, wskoczył na siodło i popędził na północ. Na koniu mógł pokonać drogę dzielącą go od miasta w czasie znacznie krótszym niż dwie godziny, bo w niecałe dwa kwadranse. Po tym czasie stanął przed miejskimi bramami...
Mohamed Khaled:
Straż cię nie zatrzymała, więc ruszyłeś na rynek. Zszokowałeś się, bo okazało się że egzekucja jest już za 25 minut, a więzień już idzie pod topór....
Jiroslav:
Czasu na ocalenie skazańca faktycznie było mniej niż się Jiros spodziewał. Mimo to nie zamierzał rezygnować ze swojej misji. Wtopił się w tłumek otaczający podest, na którym stał już kat i rozejrzał się szybko.
//
Jak tak ogólnie wygląda ten plac, ilu jest strażników, jaka pogoda itp?
Mohamed Khaled:
Widziałeś czterech rycerzy niedaleko kata, na targowisku było pełno ludzi w których łatwo się wtopić. Patrząc na tłum byłeś w stanie wypatrzeć tuzin uzbrojonych mężczyzn. Czyżby Orega? Nie... To był ktoś o wiele gorszy...
Byłeś też w stanie zobaczyć 10 rycerzy chroniących plac egzekucyjny.
STRAÂŻ MIASTA
14x Gwardia Miasta
Tajemniczy Ludzie w tłumie
12x Banda Telnirka
Patrząc na tych ludzi przypomniałeś sobie słowa Ortegii zaraz przed wyjazdem. Będziemy patrzeć. Jeśli coś pójdzie nie tak pomożemy... i coś ci się zdawało, że będziesz musiał zabić i straż i tych ludzi by uratować niewinnego...
Jiroslav:
Więzień został zmuszony do uklęknięcia przed katem i położenia głowy na pieńku. Czas na planowanie już się skończył. Nadszedł moment, w którym należy działać. Kosturem otworzył sobie drogę przez tłum i wskoczył na podest, na którym prócz więźnia i kata stała także czwórka rycerzy. -Co jest!?-Krzyknął jeden z nich i zbliżył się by zepchnąć Jirosa z podwyższenia. Ten jednak doskoczył do niego pierwszy i błyskawicznie wyciągając sztylet zza pasa dźgnął go w twarz i w szyję. Kat przestraszył się i zaczął uciekać, a pozostała trójka gwardzistów rzuciła się na Jirosa. Jednego z nich zepchnął z podestu telekinezą. Pozostało dwóch na podeście i kilkunastu na placu. Nie wyglądało to dobrze, jednak nie wiedział jak zachowa się nieznana mu banda, która wmieszała się w tłum na rynku.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej