// Kratos, Malvaon... kto jak nie wy, użytkujący dane zaklęcia, powinien oceniać jakie wyrządziło to szkody... Uczyliście się tych zaklęć to raczej wiecie co i komu tym można zrobić, jaki zasięg to obejmuje itd...
Bohater przedzierał się miedzy oddziałami armii w kierunku frontu. Wiedział, ze jego pancerz nie dorównuje nawet najgorzej wyposażonemu innemu rycerzowi... poza tym pomijając to, wiedział też że broń która posiadały mutanty musiała być bardziej ostra niż wytrzymałość jego spodenek i nocnych kapci... Szukał zatem miejsca gdzie mógłby pomóc innym członkom przybyłego oddziału.
I na sam traf dojrzał rycerza przed sobą zmagającego się w dramatycznej walce z pomiotem mutacji. Przeciwnik rycerza dzięki swoim nabytym umiejętnościom skrzętnie umykał atakom wyprowadzanym z miecza, natomiast rycerz dzielnie bronił się tarczką przed nadchodzącymi sztyletami bestii.
Canis nie zwlekając wiele podbiegł do wroga od tyłu który niestety wyczuł Caniskową obecność i uskoczył w bok. Dzięki temu stanęliśmy wraz za kolegą rycerzem ramię w ramię mając na przeciwko siebie jednego z przeciwników. Rycerz pierwszy ruszył by zaatakować monstrum, w wyniku tego miecz został zablokowany sztyletami i zmagali się siłowo ze sobą. Canis nie zwlekając rzucił się z mieczem wyciągniętym przed siebie by trafić bestię. Niestety Umiejętność akrobatyki pozwoliła stworzeniu cofnąć się unikając ataku mieczem i odskoczyć na dwa metry w tył. Dzięki temu rekrut wylądowałem wraz z mieczem na ziemi. Był pewien że jest już po nim, gdy bestia stojąc na nogach rzuciła się ze sztyletami na rekruta. Nowy "przyjaciel w walce" czym prędzej rzucił się pod nogi bestii osłaniając ÂŚwieżo upieczonego rekruta tarczą, dzięki Czemu Canis miał czas chwycić miecz i od dołu zaatakować stwora. Wbił ostrze bezpośrednio w krocze. Bestia posiadała bardzo podobny pancerz, dzięki czemu miecz ze stali przebił pięknie owe portki. Miecz został wbity na mniej więcej połowę ostrza, około 40 cm. Bestia w bólu i agonii padła na ziemię, co wykorzystał rycerz zadając ostateczny cios i odcinając głowę bestii. Canis wraz z rycerzem stanęli na nogach wzięli swoje bronie, Canis z krocza bestii, Rycerz z ziemi, spojrzeli na siebie i ruszyli dalej do boju.
82-(To co zabił Kratos "Deszczem Ognia" i Malvaon zaklęciem "Gradobicie")/130