Tereny Valfden > Dział Wypraw
Doprowadzić sprawy do końca - Ansir
Isentor:
- Grishil ipash grusha elash!
Isentor stworzył kałużę lawy tuż obok Gunsesa, w miejscu, gdzie stał posiatkowany mutant. Dopiero po walce, gdy poziom adrenaliny opadł poczuł stokrotnie większy ból z rany zadanej mu przez mutanta. Sięgnął do pasa po miksturę lecznicza ale jej tam nie znalazł.
- Szlag, by to...
Gunses:
Gunses złapał szponem ciało. Aby nawet pozbawione głowy nie zaatakowało, potraktował je piorunami ze szponu, co przejęło władzę w mięśniach. Następnie nakierował mutanta na kałużę lawy i bezceremonialne popchnął go w tamtą stronę porządnym kopniakiem. Zabójczy mutant wpadł w lawę i tonąc w niej spalił się doszczętnie.
- Królu? - podszedł do Isentora - Pokaż tą ranę - powiedził
0/4 Zabójczy mutant.
Mohamed Khaled:
//ÂŹle napisałem inkantacje. Nie! <facepalm>
Po walce padł na ziemie. Był dość mocno ranny, jak i zmęczony. Leżąc na ziemi trzymał się za ranę.
Isentor:
- Aurius! Przekaż dowódcy, by przysłał tutaj kilkunastu żołnierzy z naftą. Pozostali niech zabiorą się za wynoszenie zebranych przez nas notatek i ksiąg. Kiedy opróżnią magazyn, każ im spalić doszczętnie to miejsce. Chce widzieć jak te ruiny płoną. Gunsesie zbierz zdrowych, niech przygotują nosze i zabiorą rannych na górę. Podepniemy nosze do koni. Nie chce zostawać w tym miejscu ani godziny dłużej. Do roboty!
Mohamed Khaled:
Ja je mogę podpalić. Niech nie przynoszą, tyle by posłać to miejsce w czeluści Rashera mam siły. Zrobić to? Nie teraz, ale dopiero jak wyjdzie ostatni żywy stąd. Tak jak król, nie miał zamiaru tu zostawać...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej