Tereny Valfden > Dział Wypraw

Doprowadzić sprawy do końca - Ansir

<< < (84/105) > >>

Gunses:
Gunses był zły. No może nie zły, lecz wkurwiony i przerażony. Byłsk jakim sam potrafił władać, właśnie oślepił wampira. Nie było jednak czasu na zastanowienia. Była noc. A Gunses był synem nocy. Jego wyostrzone zmysły wampira, spotęgowane precyzją bestii, jego Aura Inteligencji która działała nie dała mu zginąć. Trzeba było działać. Wampir wsłuchał się w każdy dźwięk, w każdy szelest, w każde drżenie powietrza. W jego umyśle tworzyła się mapa otaczającego go świata. Znał to, dokładnie tak samo czynił w chwilach kiedy był nietoperzem. Budował wirtualny świat, bo szukał i znalazł. Znalazł cel. Przeciwnika. Mutanta o nieznanej mu dotąd anatomi. Gunses cały czas trzymał palce na lustrze. Po to, aby teraz wymierzyć zwierciadło w przeciwnika i dokończyć
- ...orlu! - powiedział. Magia zawarta w zaklęciu uaktywniła postral magiczny w tafli lustra wystawionego na odbicie mutanta. Siła zaklęcie uchwycając odbicie przeciwnika wciągnęła go niczym wir w lustro i zamknęła się, stwardniała. Gunses momentalnie schował lusterko za pas. Zawsze to o jeden przeciwnik mniej. Błądząc po omacku jeszcze wyciągnął miecz. Musiał zdać się teraz na swoje instynkty. Słuch, węch i dotych były jego orężem.

Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.

Zeleris Flamel:
Oślepienie zaczynało mijać, co było dobre. Jednak sytuacja w laboratorium już taka dobra nie była. Zeleris mógł już dostrzec rannego Aragorna, który zrzucał z siebie jednego mutanta kopniakiem. Inne stwory atakowały Elronda i Isentora. Flamel nie miał najmniejszego zamiaru stać się celem ataku któregoś z mutantów, szczególnie, że nie miał pod ręką dobrego zaklęcia ochronnego. Przez to spotkanie z mutantem mogłoby się skończyć niemiło. Dracoński mag usłyszał jak Gunses coś tam krzyczy, lecz nie rozumiał jego słów i w sumie nie bardzo zwracał na nie uwagi. Jego głównym celem stało się przeżycie. Nie mógł oczywiście po prostu zwiać, trzeba było jakoś pomóc w walce. Mag nie wyciągał topora, który i tak zapewne by nic nie dał. Musiał skupić się na magii, jeśli zamierzał atakować. No i działać szybko. Zaczął szykować zaklęcia, jednocześnie analizując sytuację w laboratorium, aby wybrać cel i nie dopuścić zbyt blisko jednego z mutantów. Wiedział już jakie zaklęcie rzuci. Podmuch wiatru. Lecz musiał nieco je zmodyfikować. Konkretnie spróbować zminimalizować zasięg, tak aby podmuch nie zniszczył za bardzo samego laboratorium, ani nie zadziałał przeciwko towarzyszom dracona. Mag za cel obrał mutanta, którego "odkopał" Aragorn.
- Izipash ipush huoshan elishash! - wykrzyczał, klaskając dłońmi. W zaklęcie włożył nieco mniej mocy, niż przewidywała to jego standardowa forma, przez co sam podmuch powinien mieć mniejszy zasięg, co nie wywoła raczej nieprzewidzianych w skutkach odbić wiatru od ścian. Jednak samego mutanta powinno solidnie grzmotnąć w ścianę. Zeleris miał tylko nadzieję, że dobrze obliczył mod zaklęcia i nie zadziała ono przeciwko drużynie.

Malavon:
Elf w końcu odzyskał wzrok i dojrzał mutanta, który zmierzał w jego kierunku. Malavon nie mógł wiele zrobić w zamkniętym pomieszczeniu. Jego zaklęcia były za słabe, a użycie potężniejszych mogło oznaczać niepożądane skutki jak poprzednio. Wobec tego mag przeteleportował się za siebie, do komnat przed laboratorium.

Isentor:
//Będę dopiero rano i odpiszę jak potoczyła się walka, gdyby ktoś chciał zaatakować innego mutanta niż panowie powyżej oczywiście można.

Elrond Ñoldor:
Elrond wolał nie ryzykować, widząc zbliżającą się w jego kierunku śmiercionośną mackę. Wprawdzie był chroniony potężnym zaklęciem, ale nigdy nic nie wiadomo. Skupił swoja moc magiczną i dzięki martokinezie odepchnął nadlatująca mackę. Ponownie wyzwolił swoją moc i szarpnął dłonią ku górze.
- Aresh! - cztery ostre jak brzytwa stalagmity wystrzeliły z kamiennej posadzki by rozbić się na mutancie. Nie zadały jednak żadnych obrażeń. Jeszcze nie zadały...


Aktywne efekty: Kamienna Skóra.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej