Tereny Valfden > Dział Wypraw
Doprowadzić sprawy do końca - Ansir
Elrond Ñoldor:
Chciał się pacnąć w głowę. Wolał rzucić czar.
- - Aresh elishesh oshia hush ilishash! - ręce skrzyżował na piersi, a energia magiczna wypłynęła z jego duszy, by zacząć oplatać jego ciało, które po chwili zaczęło twardnieć i szarzeć, by na samym końcu przemienić się w kamienny posąg. Ułamek sekundy później począł jak jego ciało zostaje odrzucone przez przeciwnika, którego oczywiście nie widział. ÂŁupną o ścianę za jego plecami. W duchu cieszył się, że zdążył wyczarować ochronę.
Aktywne efekty: Kamienne ciało
4/4
Isentor:
Zaklęcie Aragorna ledwie musnęło mutanta. Zabójczy mutant skoczył na czarnego dracona z miejsca po czym wbił w jej ciało cztery macki. Ostre szpony bez trudu przeszyły pancerz raniąc Aragorna w oba ramiona lewe udo i brzuch czyniąc rany kute o średnicy 5 i głębokości 16 centymetrów.
Przyjaciel żywiołów
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.
//Aragron jesteś obezwładniony na 15 minut lub następny post z walką.
//Aragorn Twój:
Nazwa odzienia: lewy naramiennik
Nazwa odzienia: prawy naramiennik
Nazwa odzienia: mithrilowy napierśnik
Nazwa odzienia: koszula wędrowca
Nazwa odzienia: prawy nagolennik
Nazwa odzienia: spodnie wędrowca
Otrzymują status uszkodzone.
Hagmar:
//Fuck. Zapomniałem xD
//On jest do mnie przyssany tak?
Zabolało. Skurwiel był odporny na magię ognia. leżąc na podłodze z mutantem na sobą użył zdrowej nogi by odepchnąć mutanta od siebie i odturlać się na bok.
Isentor:
//Już nie.
//Twoje rany obficie krwawią.
Mutant, który przeszył bok Isentora uniósł go lekko ku górze i odrzucił na ścianę torując sobie drogę do Malavona. Mutant polujący na Elronda doskoczył do niego czym prędzej i zaatakował pejczem celując w pierś staruszka.
Canis:
//Na górze... czy coś...
- Dowódca, proponuję pozostawienie 10 zbrojnych tutaj na górze i wysłanie reszty żołnierzy do pomocy w podziemiach. Jak na razie mamy tutaj spokój. A Isentor, znaczy nasz miłościwy władca, nie wołał by wsparcia gdyby nie potrzebował... Szczególnie że z Meanebem sam miałem do czynienia i z pewnością jest tam ciężko.
Powiedział odzyskując po mału siły...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej