Tereny Valfden > Dział Wypraw

Doprowadzić sprawy do końca - Ansir

<< < (27/105) > >>

Hagmar:
- Ja, przyda Wam się ciężko opancerzony czarnuch.

Zeleris Flamel:
- Ja się bardziej przydam na wolnym powietrzu, więc zostanę tutaj, aby ubezpieczać tyły - odparł Zeleris. Nie lubił podziemnych tuneli i takich tam. Za bardzo go ograniczały i były fuj.
// Tak, a poza tym we wtorek z rana zdupcam na Woodstock, więc raczej nie popiszę zbyt intensywnie.

Elrond Ñoldor:
- Idę z wami. Jestem władcą ziemi, a tam jest jej pod dostatkiem.

Isentor:
Isentor wydał rozkaz do wymarszu. Przeszliście przez tunel, minęliście skarpę, zejście z urwiska zajęło wam trochę czasu. Po dotarciu na dół Gunses jako pierwszy zaczął przemykać się wąskimi uliczkami ruin dawnej, smoczej metropolii.

//Jest noc, godzina 21:00. Do celu dzieli was 850 metrów i labirynt wąskich uliczek w ruinach miasta. Skupiska mutantów są od was oddalone od kilku do kilkunastu metrów, więc powinniście przejść niezauważeni. Ich ilość wzrasta im bliżej celu (głównego budynku).

Elrond Ñoldor:
Może i nie znał się na skradniu. Ale jakoś w swoim mniemaniu cicho potrafił się przemieszczać. Z kosturem w dłoni i resztą dobrze przymocowanego ekwipunku, podążał za Wampirem uważając na każdy swój krok.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej