Tereny Valfden > Dział Wypraw
Doprowadzić sprawy do końca - Ansir
Gunses:
- Ja się zgłaszam na ochotnika, jestem cichy i zwinny, nie mam zbroi, powinno mi się udać - powiedział wampir - Isentorze, niech przywiozą ze sobą kilka lusterek.
Mohamed Khaled:
Mamy tu armię mutantów, ale nie widać twórcy. Naprawdę jestem ciekawy, kto to stworzył. - odezwał się po raz pierwszy od początku misji. Niestety był zajęty i zapomniał że bierze udział w misji. Chodził sobie za resztą uczestników i nie wtrącał się w rozmowy.
za
//Sorry, zapomniałem że biorę udział w tym queście :)
Hagmar:
- Czy to ważne Kratos? - odezwał się w końcu Aragorn, to co robił do tej pory i dlaczego się nie udzielał było nie istotne. Ważne było to że mają delikatnie przesrane. - Ważne jest to że będzie ciężko, ktoś nas próbuje załatwić od tyłu...
Gunses:
- Ważne, bo nie wiemy czy mamy do czynienia z poplecznikami Meaneba i mamy czym się bać, że nadchodzi to na co czekamy od lat, czy to jeden magik z chorobliwą ambicją, którego zabijemy i będzie spokój.
Isentor:
Isentor udał się na powierzchnię, wezwał swojego sokoła, napisał wiadomość do straży Atusel, wezwał w niej do zebrania wojsk i wymarszu do Ansir. Powróciwszy do towarzyszy w piwnicy zaczął obmyślać plan.
- Dzielimy się na dwie grupy. Gunses pójdzie pierwszy jako zwiadowca i oczyści nam drogę w razie napotkania mutantów. Spróbujemy przedostać się do jedynego budynku, który jest bardziej ogarnięty od pozostałych i zdobią go gobeliny wyglądające na dzieło rzemieślnika ze stolicy. Pozostali zostaną tutaj i będą ubezpieczać nasze tyły. Musimy mieć jakąś drogę ucieczki w razie problemów, a zdaje się, że ten otwór to jedyna droga. Kto chce iść ze mną i Gunsesem sprawdzić budynek?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej