Tereny Valfden > Dział Wypraw
Praktyka czyni rycerza
Aurius:
-Tak, musiałem tylko się nawodnić. - odpowiedział paladyn.
W krótkim czasie dwójka dotarła do okolic domu, z którego komina unosił się dym nawet w biały dzień, a zapach mu towarzyszący jednych przyprawiał o zachwyt innych o omdlenia. To musiało być z pewnością odpowiednie miejsce.
Canis:
Weszliśmy na teren posesji w poszukiwaniu domownika, gdy nie było go na podwórzu, zapukałem do drzwi o wyczekaliśmy aż ktoś otworzy...
Aurius:
Drzwi otworzył nie za wysoki mężczyzna w średnim wieku. Miał lekko przerzedzone czarne włosy i dość pokaźną brodę. Spojrzał na przybyszy badawczo.
-Jestem Rus, w czym mogę pomóc?
Canis:
- Witaj ja Jestem Canis, a ten milczący obok mnie to Aurius. Słyszeliśmy o dosyć niepokojących rzeczach dziejących się w pobliżu starego leśnego cmentarza. Czy mógłbyś nam o tym opowiedzieć i wskazać drogę gdzie to jest? - Zapytał
Aurius:
-Oczywiście. Zaniepokoiły mnie ostatnio dźwięki dochodzące z okolic krypt i samego cmentarza. Z początku sądziłem, że to gremliny, jednak nawet one nie przebywały by w takim miejscu tyle czasu. Coś niecnego gnieździ się tam. - odparł zielarz. -Na cmentarz traficie, jeśli pójdziecie dróżką na wschód z wioski. Potem traficie w lesie na drobne rozwidlenie, lecz jedna z ścieżek będzie bardziej wydeptana. Wybierzcie tą bardziej zarośniętą. Potem powinniście ujrzeć stare ogrodzenie. Wtedy będziecie na miejscu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej