Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes

Twój wybór obozu

<< < (7/73) > >>

Gatts:

--- Cytat: Charnel ---Załóżmy że wpadłeś w niezłe tarapaty i wylądowałeś w koloni karnej, do którego obozu byś się zapisał?


--- Koniec cytatu ---

Hmm... Jeżeli już zdarzyłaby się taka sytuacja, to prawdę mówiąc nie wiem co bym zrobił!
Po pierwsze w realu wyglądałoby to troszeczkę inaczej niż w grze! (Nie porywałbym się na pierwszego lepszego stwora z kijem od miotły, myśląc "a jak mnie zabije to zrobie LOAD`a i bedzie git") Na początku pewnie jak zobaczyłbym krwiopijce to wiałbym ile sił w nogach!
Po drugie zaraz po wtrąceniu pierwsze co bym zrobił to dostał się do pierwszego lepszego miejsca gdzie jest bezpiecznie i nauczyłbym się walczyć i zatrudnił u kowala, żeby nabrać krzepy i wykuć se fajny mieczyk! Prawdopodobnie byłby to SO!
A potem jak już umiałbym nieźle mieczem wymiatać to poszedłbym do NO! A tam już by było z górki :)

Garret:
Ja bez większych zastanowień poszedłbym do starego obozu i spróbował stac sie Magiem Ognia lub chociaż strażnikiem, gdyż bardzo łatwo brnąć nimi przez przeciwności kolonijnego losu. Jest bardzo dobrze ufortyfikowany. Nawet orkowie w 2 częsci nie dostali się do zamku(bez mojej pomocy w 5 rozdziale).
Jest tam dość niebezpiecznie więc starałbym się na początku nikomu nie podpaść by nie mieć ciężkiego życia.
Prawde mówiąc, tak po roku może 10 miesiącach mógłbym już siedzieć gdzieś przy stole i popijac piwko z innymi strażnikami. Oczywiście nie przewiduje opcji bycia wybrańcem, gdyż wtedy po tygodniu, dwóch zniszczyłbym już barierę :D .



--- Cytat: Bezer130 ---Ja wybieram NO bo:
- Fajny przywódca
- Można robić co się żywnie podoba
- Nie lubią Gomeza
- Jest tam mój przyjaciel Lares
- No i mają fajne pancerze

--- Koniec cytatu ---

Co do przywódcy się zgodzę i co do Laresa tez. Nie zwróciłeś jednak uwagi na to, że w momencie przyjścia do NO, ini robiliby z tobą "co im się żywnie podoba" i kto wie, może byś tego nie przeżył. Apropos pancerzy - długo byś się musiał namęczyć żeby zdobyś jeden z takich dobrych pancerzy. Więc ja na twoim miejscu dobrze bym się nad tym zastanowił, i sróbował najpierw nabrac sił i umiejętności w innych obozach(niekoniecznie przyłączając się do nich) i dopiero spróbował sił w NO.

Ciern:
 Lubię Corda, Lee, Gorna, Laresa- dołączył bym zdecydowanie do Nowego obozu, ludzie którzy do niego dołączyli uczą się odpowiedzialności, wzbudzają strach, są silni, robią coś żęby wydostać się z kolonii górniczej, mają mocne zbroje. Po prostu najbardziej mi się ten obóz podoba.

Sir_William:
Ja lubię NO. Bo oni myślą tak jak ja, czyli chcą zniszczyć barierę i uciec, a nie to co SO, czyli życie w więzieniu w ustroju monarchistycznym. Sekta podobnie uważa, ale oni są trochę walnięci. Należałem do każdej gildii (obozu), ale najleprzy jest NO. Naprawdę i popieram słowa Thora
--- Cytuj ---[...]ale nie należy zapominać że jest on słabo a właściwie w ogóle nie ufortyfikowany. Do tego beznadziejne ulokowanie.
--- Koniec cytatu ---
Popieram  

czarny:
Ja bym wybral SO ponieważ trudny by bylo do zdobycia,oczywiscie przyjaciel Diego   ....
na poczatku by bylo troche do roboty np. zwiekszenie sily,zrecznosci ,walki mieczem,zlodziejstwo i zdobycie u ludzi poparcia
ale po tym wysilku  dolaczyl bym np.do strazy lub zostalbym magiem ognia i byl spokuj...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej