Tereny Valfden > Dział Wypraw

Ostatnia Wieczerza

<< < (30/38) > >>

Hagmar:
- A więc przyjdzie nam walczyć nie za naszą sprawę, pieniądze itd. tylko o bezbronnych i uciśnionych? Rzygam tęczą... Aurius, poprowadzisz obronę. Gdyby trzeba było uciekać, uciekajcie do portu inaczej się nie da. Ja i Mogul spróbujemy przekabacić na naszą stroną orków z Klanu Wilka których galery widziałem na brzegu na wschód od miasta. Powodzenia, i niech Rasher nad wami czuwa.

Elrond Ñoldor:
- A więc? Mości Auriusie? Jak wygląda wróg? Jak my, magowie mamy się ustawić?

Aurius:
-Póki co widziałem tu jedynie zombie. Ale skoro wiemy, że już go nie ma to raczej nie ma szans na przybycie dodatkowych nieumarłych. Przynajmniej mam taką nadzieję. Mimo zmiany czasów nekromancja nie zyskała na ogólnej popularności. - mówił paladyn.
-Jak pewnie wiesz Panie Elrondzie, zombie nie należą do zbytnio myślących istot. Wydaje mi się, że dobrze będzie zrobić jakąś barykadę w jednym miejscu i w miarę możliwości unieszkodliwiać je z daleka. Przez te skazy i zaklęcia, te potwory nabyły niebywała siłę. Przyda się również uprzątnąć ciała. Zapach krwi i widok ciała tylko ściągnie ich tutaj jeszcze więcej. A tego nikt z nas nie chce.

Mogul:
- Dopiero teraz o tym mówisz. Ciekawie, słyszałem o klanie wilka, może być ciekawie.

Elrond Ñoldor:
- Mądrze prawisz.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej