Tereny Valfden > Dział Wypraw
Krwawe hordy II - Pragnienia martwego widma
Mogul:
Byłeś w szoku. Pomieszczenie okazało się być identyczne do tego, w którym się obudziłeś.
Zeleris Flamel:
Zeleris skrzywdził się. Albo cały czas leżał gdzieś naćpany, albo wszechświat i przestrzeń robią sobie z niego jaja. Bo to raczej rzadko spotykane, ale prosty korytarz był w istocie zakrzywiony sam w sobie. Dracon wszedł do pomieszczenia. Było identyczne jak tamto. Czara z wypalonym zielem i czara z rudą. Może to właśnie był klucz? Tląca się niebieska ruda? Flamel wiedział, że niebieska ruda ma silne właściwości magiczne. Każdy to wiedział. Stanowiła niejako źródło mocy w rytuałach i tym podobnych. Podszedł więc do misy i przybliżył dłoń do niej, aby sprawdzić jak bardzo ciepłe toto jest. W sumie to nie miał pojęcia do czego miałby jej użyć, jeśli już. Zerknął za siebie. Może to obrazy były szukanym kluczem. Cóż, sprawdzi się za chwilę.
Mogul:
Prawie oparzyłeś się, nic więcej :P ruda, mimo, że już wypalała się, była gorąca
Zeleris Flamel:
Zelerisek prawie sparzył sobie łapkę, którą pchnął gdzie nie trzeba było. Cóż, zdarza się. Czyli rudy lepiej było nie tykać. Jedna możliwość odrzucona, trzeba było sprawdzić kolejne. Kolejną mogły być obrazy, w jakiś dziwny sposób. Dracon już miał wyjść na korytarz, gdy zatrzymał się. Był typem badacza, naukowca. Musiał coś sprawdzić, coś co zdawało się niemożliwe. Podszedł do czary z zielskiem i przewrócił ją, wywalając resztki ziela. Jeśli istotnie było tutaj coś nie tak z przestrzenią, zmiana powinna nastąpić także po drugiej stronie korytarza. Spojrzał jeszcze raz na rozsypane ziele, zapamietując jak się ułożyło, po czym wyszedł na korytarz i przemierzył, aby sprawdzić czy i tam nastąpiła zmiana.
// Wiem, że to nic nie da, ale Zeluś tak by właśnie zrobił :)
Mogul:
Przechodząc przez korytarz znów napotkałeś te same obrazy, którym nie przyglądałeś się, bo chciałeś sprawdzić co innego. Orkowie walczący, szamana, orka pomiędzy dwoma identycznymi drzwiami, pół demona. Doszedleś do końca i zastałeś tak samo otwarte drzwi jak wcześniej. Twoje przypuszczenia były słuszne - czara z zielskiem była identycznie przewrócona.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej