Tereny Valfden > Dział Wypraw

Powrót Kruka

<< < (6/14) > >>

Mohamed Khaled:
Widząc reakcję Inva, aż mu się płakać chciało... Z wstydu, jakim obdarzył się ten człowiek. Wtedy też usłyszał ostrzeżenie.
Spijacz! Heh! ÂŁatwizna. Skupił się. 2 Spijacze go zaatakowały. Jednego odepchnął psioniką, a drugiego zaatakował. Bestia zaatakowała kolcem.
Kratos mając ułamki sekundy, zrobił unik. Ostrze kolca tylko zarysowało szatę.
Heshar anash grishil! wymówił. Język ognia stworzony za pomocą energii, rzucił w nadlatującego potwora. Pocisk trafił, i podpalił ciało. Nawet jeśli by chciała, to i tak wodą tego nie ugasi. Skóra zaczęła się palić, a bestyja padła i zawyła. Jedno z stworzeń padło...
W tym czasie nadleciała kolejna z bestii. Heshar anash grishil! Kolejny pocisk poleciał w bestie, i kolejny trafił. Z spijaczem stało się to, co z ostatnim...

2 żywych spijaczy
3 martwych spijaczy

Invoker:
Jedno ze stworzeń padło przy Kaelu. Ten nie wytrzymał, na prawdę było to dla niego za dużo już. Praktycznie rzucił misę na suchszy teren, kilka kropel uronił pojemnik, lecz dla Invokera nie było to ważne. Impuls, który spowodował skurcz żołądka wypuścił niefortunnie wymiociny na stopy przywódcy wilkołaków.

Elrond Ñoldor:
Kiwną przecząco w kierunku Kratosa. Moment wydawał się być idealny. Ale ryzyko było zbyt duże. - Aresh elishesh oshia! - energia magiczna wypłynęła z jego dłoni. ÂŚcisnął je, a wokół jego ciała pojawiły się kamienne wyrosty. Zrobił to w samą porę. Jeden ze spijaczy pojawił się niespodziewanie przy nim i zaatakował kolcem. Uderzyło w kamienną ochronę, zachwiało starcem, ale nie zrobiło mu jakiejkolwiek krzywdy. Trzymanym w ręku kosturem uderzył z boku przeciwnika...

2 żywych spijaczy
3 martwych spijaczy

Mohamed Khaled:
No to ma przejebane zaśmiał się, walcząc z kolejną bestią. Cięła ona swym ostrzem, prawo, lewo, góra, dół, przekośna prawa z góry, przekośna lewa z góry, przekośna lewa z dołu, przekośna prawa z dołu.
Kratos robił uniki, lecz był zmęczony. Heshar anash! wymówił. Energia skumulowała się w kulę ognia, którą pocisnął prost w bestie. Kula trafiła w klatę, i przeleciała na wylot zabijając ją...


1 żywy Spijacz
4 martwe Spijacze

Dragosani:
Pozostał ostatni spijacz, inne zostały już zabite przez resztę. Wampir postanowił dobić ostatniego i zakończyć tę walkę. Chwycił mocniej miecz i podbiegł do potwora. Ten zasyczał i pchnął go kolcem. Dragosani oczywiście zrobił zręczny unik, podobnie jak przed ciosem łapy, który nastąpił zaraz po tym. Stwór wściekł się, że nie trafił i zaatakował ponownie. Wampir odskoczył i ciał szybko w łapę potwora. Ostrze miecza rozcięło mięśnie, lecz nie odcięło kończyny. Potwór zasyczał mimo to z bólu. Wampir kontynuował atak. Znów cioł w łapę, po czym odtracił mieczem kolec potwora i uderzył w jego szyję. Ostrze wbił się w tkankę, krew dziwnie paskudnego koloru chlusnęła na ziemię. Drago uderzył mieczem w kolec, ucinając go i pchnął klingę w pysk potwora. Ostrze miecza wbiło się w czaszkę, zabijając potwora.
0 żywych
5 martwych

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej