Tereny Valfden > Dział Wypraw
Powrót Kruka
Gunses:
Nie wiedzieli co robili.
- Ejże! - zawołał Jerga kiedy Elrond chciał podać misę Severusowi - Srebro, wąpierzowi?! Czyś ty oszalał! - zawołał.
- Co się dzieje? Starcowi ścierpły ręce? To proszę, teraz weźmie ten - wskazała na Kratosa
Dragosani:
Severus ledwo co powstrzymał się przez śmiechem, mimo iż w sumie sytuacja śmieszna nie była. Nawet nie próbował przyjąć misy od Edzia. Zbyt długo żył jako wampir, aby wziąć do ręki srebro.
- Chętnie bym pomógł, ale nie da rady - powiedział do Edzia i Kratosa.
Elrond Ñoldor:
- A ja nawet nie wiedziałem nic... - jęknął tylko. Podszedł do trolla. - Wybacz, ale jesteś przedstawicielem jednej ze starożytnych ras. Intryguje mnie to, czy zechciałbyś zamienić ze mną kilka zdań?
Mohamed Khaled:
Magia... Hmmm... Elrond jest zbyt silny magicznie, więc jego użycie było by pewnie zauważalne. Długo tak myślał, aż usłyszał słowa jednego z nich. Misa SREBRA wampirowi? Phi! Widział znak Elronda, więc biorąc misę, już się koncentrował...
Mając wystarczająco dużo energii, chciał ją tlić w misę....
Invoker:
- Hu, hu, hu, może tu mnie nie złapią już. Zapiszczał, od tego biegu dostał zadyszki. No po co żem się na to namówił. W końcu nie wytrzymał i zatrzymał opierając się o drzewo. Muszę odsapnąć chwilę i dalej spieprzam. Byliby za silni, ta dwójka bandytów wyglądała na silnych. Kurcze, gdybym zyskał jakąś siłę. Zostanę magiem! -Ha! Krzyknął sam do siebie, poniosła go wyobraźnia jak rozwala jednym słowem wszystkich swoich wrogów. A trochę ich było - jakaś dziewka, która nie chciała mu dać, chłop, który rzucił się na niego z widłami po tym, jak zaczął się dobierać do jego kobiety i jacyś bandyci. Usłyszał szelest w tym momencie i nie zastanawiając się dalej zaczął biec dalej. Po jakiś dziesięciu sekundach znów dostał śmiertelnej zadyszki. Nie poddam się! Będę silny, jak wielki ork. Zamyślił się znów i pożałował tego. Zobaczył zbliżającą się jakąś grupkę i w tym momencie zahaczył o wystający korzeń. Przeturlał się Kurwa, kurwa, kurwa i prawie wpadł na ludzi, którzy trzymali jakąś śmieszną misę.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej