Tereny Valfden > Dział Wypraw
Krwawe hordy I - Prolog
Mogul:
- Czemu kurwa mówisz mi o tym dopiero teraz? Zatrzymał się, bo wkurzył się. Ta cała wygrana była jedynie kłamstwem. Wkurzył się mocno, zacisnął pięść, ledwo kontrolował gniew. I wtedy musiało się stać to, co na każdej wędrówce stać się musi. Na drogę z lasu wybiegło ponad trzydziestu chłopa. Nie trafili na zbyt dobry moment.
- Płacić za przejazd kurwy, albo żegnajcie się z życiem. Zagroził jeden z nich, ten, który zdawał się być ich przywódcą. Małe pioruny na szponie czekały już na uwolnienie, gdy wtedy stało się coś nieoczekiwanego. Z lasu wybiegła cała wataha wilków, która rzuciła się na rzezimieszków. Jeden z wilków doskoczył do bandyty i rozerwał jego krtań. Przywódca bandytów zaskoczony całą sytuacją wahał się komu strzelić bełt. Wam, czy wilkom. Mieliście szansę albo na ucieczkę, albo na atak.
//: małe info, jeśli zdecydujecie (a wiem, że to się stanie) walczyć:
Jest noc, nie pada, ale jest dosyć mroźno. Przez co dostajecie - 2 finiszery
wilki zaatakowały wpierw bandytów, więc możecie atakować też je
w walce starajcie się brać pod uwagę, że "rodzai" przeciwników jest dwóch, którzy też walczą ze sobą
10 x Ochroniarz
20 x Bandyta
12 x Wilk
Hagmar:
//Za walke w nocy jest -1 finiszer. Jeśli temperatura jest poniżej -30 znowu. Jak pada też -1 finiszer. Zdecyduj sie
Gunses:
Gunses zjechał w dół gór. Był kilka kilometrów od drużyny kiedy tamtych napadnięto. Nie słyszał tego, więc nadal jechał powoli i jakby od znudzenia.
Mogul:
- Rozumiem. Zadecydował za zdziwionych towarzyszy. Pioruny ze szponu powędrowały w stronę przywódcy szajki spalając i zabijając go.
9 x Ochroniarz
20 x Bandyta
12 x Wilk
Hagmar:
Heshar anash grishil! Uwolniona moc zmaterializowała się nad dłonią dracona, ognisty płomień kierowany telekinezą lizną trzech ochroniarzy którzy natychmiast stanęli w ogniu, tak gorącym że w ciągu sekund zostali spaleni a ich kolczugi stopiły się. - Na tryskające mlekiem cyce Zewoli! To jest niesamowite!
6 x Ochroniarz
20 x Bandyta
12 x Wilk
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej