Tereny Valfden > Dział Wypraw

Skóry wiwern

<< < (88/94) > >>

Hagmar:
//Ja do nich podleciałem Isu, wydaje mi się że to wynika z posta. Bo po jaką cholerę bym sie wzbijał w powietrze? " wzbił sie w powietrze i w locie przygotował inkantacje". Czyli do niej podleciałem. <foch>

Gunses:
- Niech ktoś przygotuje potężny czar - powiedział Gunses - Mogę ją sparaliżować, przez krótki czas pozostanie w bezruchu. Co macie w swoim arsenale?

Veirek:
Zakonnik ruszył w stronę jednej z Czarnych wiwern ,ogromne rozmiary potwora nie działały na niego jakoś motywująco, nie mając innego sposobu gad swoją włócznią zaczął dźgać potwora w okolicach nóg, starał się zadawać obrażenia tak żeby sam nie narazić się na ich otrzymanie, tak więc atakował i się cofał na parę metrów(czyt unik?) i tak w koło czekając na jakaś sytuację żeby zranić potwora w inną część ciała




Niech magowie robią co robić najlepiej potrafią ja na chwilę odwrócę jego uwagę

Isentor:

--- Cytat: Aragorn w 17 Kwiecień 2013, 17:09:24 ---//Ja do nich podleciałem Isu, wydaje mi się że to wynika z posta. Bo po jaką cholerę bym sie wzbijał w powietrze? " wzbił sie w powietrze i w locie przygotował inkantacje". Czyli do niej podleciałem. <foch>

--- Koniec cytatu ---
//Wzbić się w powietrze można w pionie. Nie napisałeś, że podleciałeś do bestii na x metrów, ani w ogóle, ze tego dokonałeś. Tak więc z postu wywnioskować można jedynie, że uniosłeś się w powietrze pozostając na tej samej odległości od przeciwników.


//Czarna wiwerna uderzyła Veirek skrzydłem wyrzucając go na 3 metry w powietrze. Odleciałeś na 12 metrów w pobliskie bagno. Złamałeś sobie lewą kość piszczelową.

Hagmar:
- Granaty magmowe Gunsesie. Rzekł wisząc w powietrzu i skupiając moc magiczną do kolejnego ataku. Poleciał w jej stronę, był jakieś 15m nad nią gdy wypowiedział: Anash! Anash! Dwa magmowe granaty pchnięte telekinezą poleciały w łeb wiwerny. Dracon odleciał na odległość 30m metrów.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej