Tereny Valfden > Dział Wypraw
Skóry wiwern
Hagmar:
- Zupełnie jak w trakcie oblężenia Jaru Halmunda, za czasów Kruczego Bractwa. Też żeśmy kurwa siedzieli w podobnej liczbie w takiej samej sytuacji. I mieliśmy tylko dwie flaszki wódki na 3 ludzi i 8 krasnoludów.
Mogul:
- Zwykła woda Aagornie? Przed pójściem w głąb radziłbym zapasy rozdzielić.
Hagmar:
- Woda, wódka została. I to część Ekkerundzkich rarytasów które obecny tu Aurius szczęśliwie dowiózł. Mamy tylko 5 litrów wody. Ale to nie problem wyczarować.
//Co z trofeami tak BTW?
Mogul:
- Kurdałkę .
Gunses:
- Moja klacz nie z takich opresji wychodziła. Pognałem ją w stronę z której przyszliśmy. Jeśli jej się poszczęści, to wróci do wioski z całym dobytkiem... - mówił całkowicie poważanie. Klacz była pierwszej i najczystszej krwi - Nie może być tak źle. Jeśli dało się zaklęciami zawalić wejście to i da się nimi utorować sobie drogi. Mi krwi starczy na trzy dni. Potem, o ile nie znajdziemy wyjścia, będę musiał pożywiać się waszą. Najpierw Mogula bo się nie słucha, a potem Zakonnika, bo coś mi jest winien - powiedział i uśmiechnął się przebiegle.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej