Tereny Valfden > Dział Wypraw

Skóry wiwern

<< < (72/94) > >>

Hagmar:
- Zupełnie jak w trakcie oblężenia Jaru Halmunda, za czasów Kruczego Bractwa. Też żeśmy kurwa siedzieli w podobnej liczbie w takiej samej sytuacji. I mieliśmy tylko dwie flaszki wódki na 3 ludzi i 8 krasnoludów.

Mogul:
- Zwykła woda Aagornie? Przed pójściem w głąb radziłbym zapasy rozdzielić.

Hagmar:
- Woda, wódka została. I to część Ekkerundzkich rarytasów które obecny tu Aurius szczęśliwie dowiózł. Mamy tylko 5 litrów wody. Ale to nie problem wyczarować.

//Co z trofeami tak BTW?

Mogul:
- Kurdałkę .

Gunses:
- Moja klacz nie z takich opresji wychodziła. Pognałem ją w stronę z której przyszliśmy. Jeśli jej się poszczęści, to wróci do wioski z całym dobytkiem... - mówił całkowicie poważanie. Klacz była pierwszej i najczystszej krwi - Nie może być tak źle. Jeśli dało się zaklęciami zawalić wejście to i da się nimi utorować sobie drogi. Mi krwi starczy na trzy dni. Potem, o ile nie znajdziemy wyjścia, będę musiał pożywiać się waszą. Najpierw Mogula bo się nie słucha, a potem Zakonnika, bo coś mi jest winien - powiedział i uśmiechnął się przebiegle.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej