Tereny Valfden > Dział Wypraw
Skóry wiwern
Mogul:
- Spoko, może od razu sobie upieczesz mnie? Zażartował, nie był złośliwy. Spojrzał się na niego. Mimo, że nie przepadał za nim, to jednak doceniał jego wojowniczy kunszt. Zastanawiał się nad jego umiejętnościami przed bycia bestią i tą jego goryczą do niego .
Gunses:
- Wolałbym nie - powiedział - krew się zetnie.
Mogul:
- Ja też wolę pełno krwiste steki. Snaczniejsze są. Jednak jak nie wypieczesz odpowiednio, to jakieś choróbsko można złapać. Wyszczerzył kły.
Coś mnie ręka swędzi, chyba część tego jadu zostało się we mnie.
Veirek:
- jeżeli za 2 dni z stąd nie wyjdziemy, to ja będę stał na warcie w nocy a nie kolega wampir
Ciekawe jak smakuję Ork z rusztu, w sumie włócznią nabić rozpalić ognisko.., ech głupie myśli mnie się trzymają,
Gunses:
- To co, idziemy w stronę z której przyszedł dracon? Tak? - zapytał.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej