Tereny Valfden > Dział Wypraw
Skóry wiwern
Elrond Ñoldor:
- Aresh isgrash! - kamienny pocisk zmaterializował się w dłoni arcymaga i wystrzelił dzięki psionice w kierunku głowy dracona. Jeśli strzał był celny, przeciwnik powinien paść martwy.
Veirek:
-Panowie tyle czarów rzuciliście ze strach zaatakować tego dragona z bliska żeby nie oberwać
Po czym ustał w bezpiecznej odległości od pola walki, rozglądając się czy nie ma tu jakiś tuneli.
Skoro wejście się zawaliło zapewne będziemy szukać wyjścia, jak szukać wyjścia to pewno się przebijać, a mogłem poprosić o błogosławieństwo dla mojej włóczni ...
Gunses:
- Sądzę, że tyle wystarczy - powiedział - Szkielet Dracona, zapewne obudzony do życia przez moc czarnej rudy. Rozumiem, że im dłużej tutaj przebywamy, tym bardziej się narażamy?
Elrond Ñoldor:
I rzeczywiście, pocisk trafił bezbłędnie, tak samo reszta ataków. Wszystkie sprawiły, że nie było co zbierać z pokraki.
Hagmar:
- To co teraz? Zabrał ktoś wodę czy żywność? Bo bogowie wiedzą ile tu zostaniemy, te chramy mogą się ciągnąć kilometrami.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej