Tereny Valfden > Dział Wypraw
Skóry wiwern
Gunses:
//Odpocznijmy :P
- Kto jest jeszcze ranny? - zapyta wampir. Chwilę po tym uniósł rękę wysoko nad głowę i wyszeptał
- Elisash! - z jego dłoni wytrysnęła smuga światła, która uformowała się w powietrzu w jaśniejącą kulę.
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.
Aurius:
-Ja odrobinę, ale jakoś daje rady. Treningi z Bractwa robią swoje. Po prostu póki co w takim stanie niezbyt mogę walczyć. - powiedział zakonnik wskazując na ranę na brzuchu i plecach.
Hart ciała
Mohamed Khaled:
//Ta :D
Ja jestem tylko poobijany.. - rzekł z trudem. Ała.. zmęczyła go walka, ale także podwójny upadek z wiwerny
Gunses:
Gunses nachylił się nad Auriusem. Wyjął miecz z pochwy, naciął sobie nadgarstek na prawej ręce. Krew w niego buchnęła na rany Zakonnika. Mogło to być dziwne, ale Gunses wiedział co robił. Po chwili odwrócił go ostrożnie na bok i polał również plecy swoją krwią. Chwilę potem wyjął z kieszeni ubrania bandaże i poskładał Auriusa jak tylko mógł.
- Bez obaw - powiedział - Za jakąś godzinę będziesz całkowicie sprawny.
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.
Aurius:
-Wielkie dzięki panie Ra. Jestem pana dłużnikiem. Powinienem być bardziej ostrożny biorąc pod uwagę spryt tych bestii. Z pewnością nigdy więcej nie będę leciał bez porządnej taktyki. Rąbanie pozbawione choćby drobnego przemyślenia nie daje tutaj dobrych skutków.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej