Tereny Valfden > Dział Wypraw
Skóry wiwern
Mogul:
Do Elronda poddreptał orczek i spytał się na ucho kto to jest wcale nie pokazując palcem na tego kogoś.
-Coś nie tak? Spytał się nieznajomego, bowiem wyczuł rasistowskie zachowanie, którego nie znosił zbytnio, bowiem sam różnił się jegomość od innych.
Elrond Ñoldor:
- Ale ja nie wiem o co chodzi - odpowiedział szczerze.
Veirek:
-Wszystko dobrze,odpowiedział i pomyślał
Podróż długa się wydaje, nie ma co drążyć głupich tematów zwłaszcza gdy wszyscy tu sojusznikami w tej chwili są
Mogul:
-A jak trafisz na niziołka, który umie w każdej sytuacji i każdemu strzelić bełta w łeb? Ork nie oceniał na razie tajemniczej postaci, może to był po prostu nietrafny żart, ale teraz droczył się z bodajże zakonnikiem.
Elrond Ñoldor:
- A no, był taki jeden - podrapał się po głowie w geście zamyślenia.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej