- Narobiło nam się magików - skomentował całe zdarzenie Ra i szybko wziął się do roboty. Wyjął sztylet, zaczął od spuszczenia krwi. Zawsze nosił przy sobie kilka worków na krew. Worki były skórzane, zeszywane i nie tłukły się! Odtroczył je od koni, tam gdzie się dało, czyli tam gdzie głowa nie została zmasakrowana dało się jeszcze spuścić krew z ciał. Obie zabije przez niego wiwerny oraz jedna przez Veireka. Nacinał tętnice i uciskał w miejscu serca, aby pompować ciecz. Jeden worek zostawił sobie, resztę, czyli 59 jednolitrowych worków przyczepił do konia. Dalej zaczął ściągać skóry, nacinał wzdłuż łap i ciała po wewnętrznej stronie, dalej podcinając ściągał je szybko. Zależało mu na czasie
- Z mięsa i tłuszczu później je oczyszczę- Zabrał się za usuwanie pazurów. Nacinał łapy, wbijał sztylet i podwadzając usuwał pazury. Uzyskał tak 42 pazury. Wziął się za wycinanie gruczołów jadowych. Aby nie uszkodzić ich i nie doprowadzić do wycieku trucizny robił to z dużym zapasem tkanki dookoła gruczołów. Każdy z gruczołów dokładnie zawinął w płótno i umieścił w torbie. Dzięki temu, że trucizna była w gruczołach, to nie marnowała się i można ją było wykorzystać do kilku dni po wycięciu z ciała. Tak uzyskał 7 gruczołów o zawartości 0,5 litra jadu. Jednoczenie wycinał żądła, których zebrał 7. Ostatnie na co przyszło to uzyskanie organów wewnętrznych. Zabrał się za oczy, serce i wątrobę. Bardzo ważne czynniki alchemiczne. Oczy wyciągał nacinając kości czaszki i rozrywając je, serce wydobył gmerając rękami pomiędzy żebrami klatki piersiowej, a wątrobę babrając się we wnętrznościach. Zebrał tak 14 sztuk oczu i po 7 serc i wątrób.
- Oddalmy się - rzekł wszystko pakując do konia swojego i część do koni kompanii
- Zapach zwabi zaraz jakieś bestie Zebrałem:
- 59 litrów krwi wiwerny
- 35 m2 skóry wiwerny
- 3,5 litry jadu wiwerny
- 7 żądeł wiwerny
- 42 pazury wiwerny
- 7 serc wiwerny
- 7 par oczu wiwerny
- 7 wątrób wiwerny
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.
Przepraszamy, ale nie możesz zobaczyć ukrytej zawartości. Musisz się zalogować, aby zobaczyć tę zawartość.