Tereny Valfden > Dział Wypraw

Miecz Yorgena Wiatropędnego

<< < (31/33) > >>

Elrond Ñoldor:
A stał na uboczu, nasypał na rękę soli z woreczka i z głupkowatym uśmiechem na ustach sypnął nią demona. Był ciekaw co się stanie.

Hagmar:
Demon zaryczał, jego ręka prawie została odcięte, sól rzucona prez Edzia sprawiła mu ogromny ból. Aragorn dopadł do demona kończąc to co zaczął Mogul. Wykonał pół piruet unikając wielkiej łapy demona i pchnął mieczem w serce. Aż po rękojeć. Skundę potem leżał na drugim końcu sali odrzucony przez demona.

Mogul:
Ork ponownie dobiegł do demona, który przyjmował na siebie bardzo bolesne uderzenia. Srebrna broń, którą wcześniej zaatakował nie pozwalała demonowi zregenerować się. Demon dalej jednak stawiał się, ork musiał wykonać obrót by uniknąć ciosu zadanego przez potworka. Wbił ponownie Yashe w ciało bestii, lecz ta była bardziej wytrzymała. Jednak sprawiła ból. Ork wykonując piruet ciął w głowę srebrną bronią.

//: ponownie do decyzji gm czy martwy

Hagmar:
//Odrąbałeś mu dolną szczękę. Demon z bólu tak sie zamachnął że odrzucił cie dwa metry do tyłu.

Mogul:
Kurwa mać. Trzeba przyznać, że demon stawiał się, był twardy, bardzo twardy. Ork podniósł się i w ostatnim momencie uniknął kolejnego uderzenia demona, który się wkurzył z niewiadomych powodów. Ciosy demona nie miały ładu, widać było, że stwór jest wykończony. Mogul zresztą też. Jeszcze chwila. Wykonując kolejny unik ork postanowił dokończyć dzieła. Ciął w gardło srebrem stwora, ten próbował uniknąć, lecz lekko dostał. Po uniknięciu od razu zaatakował. Khan na to czekał, przygotował się i ciął Yashą szybciej od przeciwnika. Trafił znów w gardło, tym razem głębiej. Wykorzystując impet ork wykonał piruet i ciął z góry Sangem wbijając się w głowę stwora dokańczając dzieła.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej