Tereny Valfden > Dział Wypraw

Miecz Yorgena Wiatropędnego

<< < (24/33) > >>

Adaś:
-A to przypadkiem nie mówiłeś że młotek pierdolnął smoka który był motylem?

Mogul:
-Nie, nie słuchałeś mnie. Tera idź i uważaj na kroki.

Hagmar:
Weszliście do dużej i oświetlonej sali. Wtedy też jedna ze ścian pękła i w otworze stanął 2 metrowy skurwysyn.

Jesteście martwi. Ale to już pewnie wiecie.


//Wiem że macie możliwości zabicia gnojka ;*

Mogul:
Mogul przekrzywił głowę i z szyderczym uśmiechem rzekł do demona.
No, na coś takiego czekałem. Wyciągnął swoje dwie bronie, niezawodne Sange i Yashe i samotnie rzucił się na wroga. Ten zaatakował go swoim pazurem. Spokój w jaki sposób ork uniknął ataku był na prawdę zaskakujący. Demon nie był dla niego szybki, wręcz przeciwnie, dorównywali sobie. Ciął tak na rozgrzewkę srebrniakiem. Demon zablokował, ale zasyczał z bólu spowodowanego atakiem, na którą stworzenie było wrażliwe. Zwiększając tempo wbił głęboko Yashe w cielsko potwora. Odskoczył od niego kawałek, zebrał w sobie złość i gniew i cisnął demona błyskawicami.

Elrond Ñoldor:
- Aresh isgrash... - kamienny pocisk zmaterializował się nad jego dłonią. Pomknął w kierunku demona i uderzył go w pysk. Demon zachwiał się lekko, wypluł kilka kłów, zaryczał potężnie...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej