Tereny Valfden > Dział Wypraw

Masakra magią i mieczem

<< < (2/12) > >>

Hagmar:
Było by miło przyjacielu. Przynajmniej miecz, napierśnik i nagolenniki. Zahaczymy jeszcze o koszary armii, mam zamiar umocnić Mrozy. Powiedział gdy już jechali ulicami dzielnicy szlacheckiej.

Devristus Morii:
Dobrze. A wiesz może gdzie kupić teraz te rzeczy? zapytał ponownie Elf spoglądając na Dracona.

Hagmar:
- Poprosze Adamusa by mi wykuł miecz. Z kowalem będzie problem. Powiedział gdy zajechali do koszar. Tu dracon pokazawszy papiery udał się do siedziby sztabu by porozmawiać z dowódcą, oczywiście Deva zabrał se sobą.

//Nie mam siły na opis więc odpisz Devciu a ja później jebne dialogi

Gunses:
Przed koszarami stał elf. Wyróżniał się na tle żołdactwa. Wyglądał mniej więcej tak:

Devristus Morii:
Wszystko było by dobrze, gdyby mag nie poczuł na sobie czyjegoś wzroku. Było to dość dziwne uczucie, jakby szpilki wpijały się w ciało, co krępowało ruchy. Elf rozejrzał się i napotkał wpatrzonego w niego i Aragorna Elfa. Był dość dziwnym typem z wyglądu jak na elfa i jeszcze ta piracka chusta przykrywająca jedno oko. Dev przechylił się w strone Dracona i szepnął Widzisz tego tam Elfa? Jakiś dziwny jest.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej