Tereny Valfden > Dział Wypraw

Masakra magią i mieczem

<< < (12/12)

Devristus Morii:
Najpierw zgoda krola, a potem rozpocznie się zabawa. Dev spojrzal na Aragrona Wiecej zaufania dla mej osoby, bo uprzedzenia moga duzo zniszczyć

Hagmar:
Zgadnij kto sieje ferment. Sabat. I to większy niż Lithan - stwierdził dracon. - Sprawdzają nas, szczególnie Ciebie. Wiem jedno, nie będę grał w ich gierki, działam po mojemu na moich kurwa warunkach. A oni mi w tym pomogą czy chcą czy nie. Bo nikt przyjacielu, naprawdę nikt, nie będzie wykorzystywał Aragorna Tacticusa. "Ruchać to my ale nie nas", jak mawia Yarpen.

Devristus Morii:
A nad ogniem nikt nie zapanuje uśmiechną się szemofsko mag Czy coś jeszcze, mój druhu?

Hagmar:
- Nie, zrobilimy swoje. Czas się zbierać, wracam do stolicy. Ty... pojedź do Kallar, niech uzdrowiciele zaczną robić mikstury. Dużo mikstur. A i prześlij mi 500 denarów, na ten sprzęt. Dracon pożegnał się z przyjacielem, wyszedł z karczmy i zamieniwszy jeszcze kilka słów z sołtysem odjechał do stolicy musiał zdać raport, gnał jakby go Rasher pędził...

Zadanie zakończone.[/b]

Podsumowanie:
Aragorn, Devristus, i tajemniczy elf udali się do wsi Mrozy by przekazać tamtejszemu sołtysowi że od teraz ich wieś to linia frontu. Ktoś próbował skłócić dracona i Devristusa.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej