Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zachodni most straceńców.
Hagmar:
//Tak BTW i gwoli ścisłości, wy idziecie 50km ZA miasto UMOCNIĂ jedyny most prowadzący z Larkos do stolicy :* powodzenia. A kto wam powiedział że sami będziecie? :D
//Wyjechaliście z miasta.
Elrond Ñoldor:
// Aha! Teraz to się układa w logiczną całość.
Drużyna galopowała mocnym twardym traktem. Pogoda była słoneczna.
Anette Du'Monteau:
-Szczegóły, szczegóły dziaduniu. Zanim rzucisz tym swoim kamieniem to ktoś już może leżeć na ziemi z lotką wystająca z gardła. Ale wielu wielbicieli strzelectwa tutaj raczej nie znajdę.
Elrond Ñoldor:
Elrond przewrócił oczami. Nie chciał uczestniczyć w małej słownej wojenne na temat czy broń jest lepsza od magii.
- Kiedyś Ci piorun na głowę spuszczę. Może Ci się umysł rozjaśni. Nieważne.
Mohamed Khaled:
Uspokójcie się panowie! Bo was obydwu spale - zażartował. W końcu nie miał takiej mocy, by maga ziemi spalić. Z niziołkiem nie było by problemów... no może gdyby nie trafił. Ale w końcu może i dał by radę!. Nie kłócić się! Co wam to da? Chcecie walczyć z zdrajcami, walcząc między sobą? W końcu podczas walki, która na pewno się odbędzie miał nadzieje że ci się nie pokłócą tak, że trzeba będzie ich wycofać. A to będzie złe. Bo naprawdę. każdy człowiek podczas starcia będzie potrzebny!
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej