Tereny Valfden > Dział Wypraw
Zachodni most straceńców.
Mohamed Khaled:
Oj, no przepraszam! - rzekł z uśmiechem na twarzy. Nie miał nic do starszych ludzi, a nawet ich szanował. Po prostu czasami się zapominał. Przyjdź do mnie proszę, po tym jak wrócimy i jak odpoczniesz. Muszę z tobą pogadać o wyprawach które będę organizował.
//Dla mnie te wyprawy, to po prostu po części walki, grzywny i talenty oczywiście. :)
Mogul:
-Sierżancie! Zawołał sierżanta, którego imie w zgiełku walki zdążyło mu wylecieć z głowy. Miał kilka rozkazów i nowinel do przekazania.
Elrond Ñoldor:
- Oczywiście. Ale zdajesz sobie sprawę, że aktualnie jest wojna, więc na jakieś większe wypady raczej czasu nie będzie?
Mohamed Khaled:
No ba! Jasne że wiem! - oznajmił. Po prostu wpadniemy do obozu, zabijemy Demona, kilkudziesięciu ludzi także, po czym spalimy obozowisko i odejdziemy.
Elrond Ñoldor:
- Demona?
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej