Tereny Valfden > Dział Wypraw

Zachodni most straceńców.

<< < (34/38) > >>

Dragosani:
- Nie boję się. To nie moja rana - odparł wampir i wzruszył ramionami. - Miecz jest w moim domu w slumsach. Ja niestety przez jakiś czas wolę nie pokazywać się tam, więc będziesz musiał sam tam iść. Dość łatwo tam trafić. Musisz iść... - Pokrótce opisał drogę do wspomnianego domu. - I to będzie taka opuszczona rudera, wyglądająca jak siedlisko meneli. Dom, psia mać, weterana i bohatera wojennego. Miecz... hmm... Albo powinien wisieć na krześle, albo w skrzyni. Nie krępuj się z poszukaniem go. Tylko uważaj na sąsiadów. To wyjątkowo wredne chuje.

Mogul:
-Zostać na pozycji! Wydarł się Mogul. Przez dłuższą chwilę nie dotarło do niektórych, że  walka skończona. Gdy zgiełk powoli zaczął cichnąć ork podniósł do góry topór i ryknął na znak zwycięzstwa.

Mohamed Khaled:
Najwyżej zabije ich tak jak ty - rzucił. Na jego twarzy było widać lekki uśmiech. ... Tak słyszałem o twym drobnym wypadku. Mieszkam nie aż tak daleko, od miejsca zdarzenia.. - i tu klepnął go! Dzięki za miecz. Teraz kiedy sam planuje wyprawę wojenną, nie mogę obejść się bez miecza.... A tak ogółem... - zrobił głęboki oddech - ...to masz coś w tym domu jeszcze? zapytał żartobliwie Bo może sobie pożyczę. W słowie "pożyczyć" miał na myśli wziąć i nie oddać.

Dragosani:
- Nie mam pojęcia o czym mówisz - odpowiedział Drago na zarzuty o morderstwie. - A jak jeszcze raz mnie klepniesz złamię ci rękę - dodał "przyjaźnie". - Nie ma tam nic wartościowego. No, chyba, że za wartościowe uznasz podniszczone meble, puste butelki i jakieś brudne łachy. Zarobić na tym nie zarobisz, co najwyżej posprzątasz mi w domu. Ale... nie chcesz tego robić. Wiesz jakie warunki są w slumsach...

Elrond Ñoldor:
Elrond łypnął na młodego.
- Z tego co się orientują jestem wyższy rangą, a o ogromnym doświadczeniu chyba nie muszę wspominać... Zawsze pozostaje coś takiego jak szacunek do starszych. Co chcesz?

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej